WaluśKraksaKryzys wystąpił w zapełnionym po brzegu Zaścianku

WaluśKraksaKryzys wydał niedawno swój czwarty album. Koncert w Krakowie był jednym z promujących to wydawnictwo. Gościem specjalnym koncertu była pochodząca ze Szczecina grupa Mimikyu.

Przed godziną 19-tą w Krakowskim Zaścianku było jeszcze niewiele osób. Publiczność dopiero schodziła się i wydawało się, że za wiele osób nie przejdzie. Ale z czasem klub zapełniał się coraz bardziej. Godzinę później było już dość tłoczno. Patrząc na to, co się działo przed godziną 20-tą wydawać by się mogło, że Zaścianek wkrótce może być niewystarczający na WaluśKraksaKryzys.

Reklama

WaluśKraksaKryzys wystąpił w Krakowie

WaluśKraksaKryzys niedawno wydał swój najnowszy album i wyruszył w trasę promującą to wydawnictwo (o premierze tego albumu pisaliśmy tutaj). Kraków to jeden z przystanków na trasie promującej to wydawnictwo. Kwadrans przed 20-tą z głośników odtwarzano muzykę sprzed kilkudziesięciu lat – same polskie szlagiery. Po 20-tej WaluśKraksaKryzys zainstalował się na scenie i cała ekipa rozpoczęła swój występ utworem „Trzymam z całej siły twoją stronę” z ostatniego albumu artysty. Po chwili okazało się, że spora część publiczności zna dobrze repertuar. Prawie połowę koncertu stanowiły utwory z najnowszego wydawnictwa. Co bardziej znane utwory, niektórzy biegiem przechodzili z korytarza bądź palarni na salę. Były interakcje z publicznością i już po kilku utworach było skandowanie, by perkusista zdjął koszulkę. W ostatnim dość mocno wydłużonym utworze zostali przedstawieni wszyscy muzycy. Potem wszyscy opuścili scenę wracając po krótkiej chwili. Najpierw WaluśKraksaKryzys sam zaśpiewał krótki utwór akompaniując na gitarze, a po chwili dołączyli do niego towarzyszący mu muzycy. Zapowiedziano, że zostały jeszcze cztery utwory i pierwszym z nich był „Broń / Goń„, który zapowiadał ostatni album artysty. Ostatnim utworem był „Instrumenty finansowe” również z najnowszego krążka artysty.

Mimikyu rozpoczęli występ przed WaluśKraksaKryzys

Zanim WaluśKraksaKryzys pojawił się na scenie, gromadzącą się publiczność rozgrzewał pochodzący ze Szczecina kwartet Mimikyu. Jest to bardzo młoda ekipa. Na stoisku mieli swoje wydawnictwo. Już w trzecim utworze w pewnym momencie wokalista opuścił scenę, a w tym czasie pozostali trzej muzycy dali się ponieść dość długiej partii instrumentalnej. Gitarzyści momentami grali siedząc w kucki i bawiąc się przy tym efektami dźwiękowymi. Ten powiew muzycznej fantazji trwał ponad dwie minuty. Cały występ trwał jak przystało na support trzy kwadranse po czym uprzątnięto scenę z instrumentów, by przygotować miejsce głównej gwieździe wieczoru.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *