Vivian Campbell z Def Leppard: chłoniak Hodgkina powrócił po przeszczepie

Vivian Campbell potwierdził nawrót chłoniaka Hodgkina. Gitarzysta Def Leppard kontynuuje leczenie i nie zamierza rezygnować z muzyki.

Vivian Campbell od ponad dekady prowadzi jedną z najtrudniejszych walk w swoim życiu. Gitarzysta Def Leppard ujawnił, że chłoniak Hodgkina ponownie się pojawił, mimo przeszczepu komórek macierzystych od dawcy. Muzyk nie ukrywa powagi sytuacji, ale jednocześnie stanowczo podkreśla, że choroba nie zamierza przejąć kontroli nad jego życiem.

63-letni Campbell przekazał najnowsze informacje o swoim stanie zdrowia podczas rozmowy z Francisco Sigüenzą z salwadorskiego Radio YSKL FM. Przyznał, że zabieg przeprowadzony w styczniu 2025 roku początkowo dawał ogromne nadzieje. Kilka miesięcy później gitarzysta informował nawet, że znajduje się w całkowitej remisji. Niestety, efekt przeszczepu nie okazał się trwały.

Vivian Campbell potwierdza nawrót chłoniaka Hodgkina po przeszczepie

Campbell nie próbuje łagodzić faktów. W rozmowie przyznał wprost, że przeszczep od dawcy nie przyniósł oczekiwanego długoterminowego rezultatu i choroba powróciła.

„Niestety, to się nie utrzymało. Rak powrócił” – powiedział gitarzysta, dodając, że nadal przechodzi leczenie mające pozwolić kontrolować chorobę.

Muzyk zaznaczył również, że w przyszłości może być konieczny kolejny przeszczep od innego dawcy. Na razie jednak lekarze koncentrują się na dalszym leczeniu oraz utrzymaniu choroby pod kontrolą. Campbell sam podkreśla, że możliwość następnego przeszczepu traktuje jako jedną z potencjalnych dróg dalszej terapii.

To kolejny etap trwającej już trzynaście lat historii walki muzyka z nowotworem.

Gitarzysta Def Leppard choruje na chłoniaka Hodgkina od 2013 roku

Vivian Campbell po raz pierwszy poinformował o diagnozie chłoniaka Hodgkina w 2013 roku. Jest to nowotwór układu chłonnego, który w kolejnych latach wymagał od gitarzysty wielu różnych form terapii.

Campbell przechodził między innymi chemioterapię i immunoterapię. W jego przypadku podejmowano również próby leczenia z wykorzystaniem komórek macierzystych. Wcześniejszy autologiczny przeszczep, wykorzystujący własne komórki pacjenta, nie doprowadził do trwałego opanowania choroby.

Sytuacja stała się szczególnie poważna zimą 2023 roku.

Campbell przyznał, że był to jedyny okres podczas całej choroby, kiedy naprawdę zaczął obawiać się, że nowotwór może go zabić. Tempo rozwoju sytuacji sprawiło, że lekarze uznali przeszczep komórek macierzystych od dawcy za najważniejszą szansę na skuteczne leczenie.

Do procedury doszło w styczniu 2025 roku. Kilka miesięcy później wyniki badań przyniosły bardzo dobre wiadomości.

Vivian Campbell w 2025 roku mówił o całkowitej remisji

W czerwcu 2025 roku gitarzysta Def Leppard podczas rozmowy w programie „Trunk Nation” Eddiego Trunka informował, że znajduje się w całkowitej remisji.

Po przeszczepie wykonano badanie PET, które wiosną 2025 roku nie wykazało aktywnej choroby. Campbell mówił wówczas z ogromną wdzięcznością o anonimowym dawcy i o szansie, jaką otrzymał.

Był to jeden z najbardziej optymistycznych momentów w jego wieloletniej walce z chłoniakiem. Dzisiejsza wiadomość pokazuje jednak, jak nieprzewidywalny potrafi być przebieg choroby.

Sam Campbell nie przedstawia obecnej sytuacji jako końca drogi. Przeciwnie – mówi o niej jako o kolejnym etapie wymagającym leczenia i odpowiedniego podejścia.

Vivian Campbell nie zamierza zwalniać mimo nawrotu choroby

Jedno zdanie z najnowszej rozmowy najlepiej pokazuje nastawienie gitarzysty.

„Z pewnością nie zwalniam” – podkreślił Campbell.

Nie jest to jedynie deklaracja. Muzyk nadal chce koncertować, pracować z Def Leppard i pozostawać aktywnym również poza sceną. W ostatnich latach coraz mocniej realizuje także swoją drugą wielką pasję – motoryzację.

Campbell od dzieciństwa fascynował się samochodami. Jak przyznał, gdy był młody, uważał, że jeśli nie zostanie zawodowym gitarzystą, chciałby zostać kierowcą wyścigowym. Teraz spełnia także to marzenie, angażując się w jazdę rajdową.

Choroba paradoksalnie jeszcze bardziej wzmocniła jego potrzebę realizowania planów, na które wcześniej być może zabrakłoby czasu.

Muzyk mówi o „odhaczaniu kolejnych pozycji z listy marzeń”. Nie chodzi jednak o desperacką pogoń za doświadczeniami. Campbell przedstawia to raczej jako świadomą decyzję, by nie odkładać życia na później.

„Nie poddawaj się”. Vivian Campbell mówi o strachu przed chorobą

Najmocniejsza część wypowiedzi Campbella nie dotyczy jednak ani medycyny, ani rockowej kariery.

Reklama

Gitarzysta zwrócił uwagę na psychologiczną stronę diagnozy nowotworowej. Przyznał, że strach jest naturalną reakcją, kiedy człowiek po raz pierwszy słyszy informację o chorobie. Jego zdaniem nie można jednak pozwolić, aby ten strach stał się najważniejszym elementem dalszego życia.

Campbell mówił, że spotykał osoby, które po diagnozie praktycznie podporządkowywały całe swoje życie chorobie. On sam od początku próbował postępować inaczej.

Chciał pracować, koncertować, podróżować i robić rzeczy, które dawały mu poczucie celu.

„Życie jest dla żyjących” – podkreślił muzyk.

Jego przesłanie sprowadza się do prostego stwierdzenia: należy dbać o zdrowie, korzystać z dostępnego leczenia, ale jednocześnie próbować nie pozwolić chorobie odebrać wszystkiego innego.

„Nie poddawaj się” – zakończył.

To słowa, które w przypadku Campbella nie brzmią jak przygotowane na potrzeby wywiadu hasło. Od 2013 roku gitarzysta wielokrotnie wracał na scenę pomiędzy kolejnymi etapami terapii i bardzo rzadko pozwalał, aby informacje o jego stanie zdrowia całkowicie przesłaniały muzykę.

Def Leppard w 2026 roku nadal koncertuje z Vivianem Campbellem

Aktualna sytuacja zdrowotna gitarzysty nie oznacza obecnie wycofania się z działalności koncertowej Def Leppard.

Zespół ma zaplanowaną na jesień serię koncertów obejmujących Stany Zjednoczone, Meksyk oraz Amerykę Łacińską. Trasa rozpocznie się 15 października 2026 roku w Hollywood na Florydzie. Następnie Def Leppard wystąpi między innymi w Meksyku, Salwadorze, Kostaryce, Ekwadorze, Kolumbii, Argentynie i Chile. Gościem specjalnym koncertów będzie Extreme.

Campbell chce być częścią tych planów.

To istotne również dlatego, że scena od wielu lat stanowi dla niego coś więcej niż miejsce pracy. Gitarzysta wielokrotnie podkreślał, że możliwość grania pomagała mu podczas najtrudniejszych etapów terapii.

Praca dawała cel. Koncert był czymś, na co można było czekać. Muzyka pozostawała stałym punktem w rzeczywistości zdominowanej przez kolejne badania i leczenie.

Vivian Campbell i Def Leppard – ponad trzy dekady wspólnej historii

Vivian Campbell dołączył do Def Leppard w 1992 roku, po śmierci Steve’a Clarka. Wcześniej jego nazwisko było już doskonale znane fanom hard rocka i heavy metalu.

Irlandzki gitarzysta był członkiem Dio i uczestniczył w powstaniu takich klasycznych albumów jak „Holy Diver”, „The Last in Line” czy „Sacred Heart”. Grał również między innymi w Whitesnake, Riverdogs oraz Shadow King.

Z Def Leppard związał jednak zdecydowanie najdłuższy etap swojej kariery.

Przez ponad trzy dekady stał się integralną częścią zespołu obok Joe Elliotta, Phila Collena, Ricka Savage’a i Ricka Allena. W 2019 roku wraz z grupą został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame.

Równolegle rozwija Last In Line – formację nawiązującą personalnie i muzycznie do czasów jego współpracy z Ronniem Jamesem Dio.

Nawrót choroby nie zatrzymuje Viviana Campbella

Informacja o nawrocie chłoniaka Hodgkina jest niewątpliwie poważna. Sam Campbell nie próbuje przedstawiać jej inaczej. Czeka go dalsze leczenie, a w perspektywie kolejnych lat być może następny przeszczep od dawcy.

Jednocześnie gitarzysta nie chce, aby właśnie ten fakt definiował obecny etap jego życia.

Def Leppard pozostaje aktywny. Last In Line nadal jest częścią jego muzycznej rzeczywistości. Campbell jeździ samochodami, rozwija zainteresowanie rajdami i realizuje kolejne cele.

Po ponad dekadzie życia z chorobą jego podejście pozostaje konsekwentne: leczenie jest koniecznością, ale życie nie może składać się wyłącznie z leczenia.

W przypadku muzyka, który od lat 80. współtworzy historię hard rocka, oznacza to przede wszystkim jedno – dopóki może, zamierza grać.

I nie zamierza się poddawać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *