Trivium udowodnili w Progresji, że po ponad 20 latach od premiery „Ascendancy” nadal należą do ścisłej czołówki światowego metalu.
Trivium w Progresji 2026 – Warszawa zamieniła się w metalcore’ową stolicę Europy
21 czerwca 2026 roku warszawska Progresja stała się miejscem obowiązkowym dla wszystkich fanów nowoczesnego metalu. Na jednej scenie spotkały się trzy zespoły reprezentujące różne oblicza ciężkiego grania – brytyjskie Heriot, legenda polskiego metalcore’a Frontside oraz gwiazda wieczoru, amerykański Trivium.
Już od pierwszych godzin popołudniowych było jasne, że ten koncert będzie wyjątkowy. Warszawę nawiedził prawdziwy upał, a temperatura nie dawała wytchnienia nawet po zachodzie słońca. Jednak to, co działo się później w klubie Progresja, sprawiło, że wielu uczestników zaczęło wspominać czerwcowe słońce z rozrzewnieniem. W środku panowała bowiem istna sauna – i nie była to wyłącznie zasługa tłumu zgromadzonych fanów. Trivium zadbali o imponującą oprawę pirotechniczną, która dodatkowo podniosła temperaturę tego wyjątkowego wieczoru.
Trivium w Progresji – koncert pełen klasyków i nowoczesnego metalu
Gdy światła zgasły po raz ostatni, a na scenę wkroczyli Matt Heafy i spółka, emocje osiągnęły punkt kulminacyjny. Trivium od lat pozostają jednym z najważniejszych zespołów nowoczesnego metalu, a warszawski koncert był tego najlepszym potwierdzeniem.
Amerykanie błyskawicznie rozpoczęli od „Pull Harder on the Strings of Your Martyr”, wywołując eksplozję entuzjazmu pod sceną. Już pierwsze minuty pokazały, że tego wieczoru nie będzie miejsca na przypadkowe utwory. Setlista została przygotowana tak, aby połączyć najważniejsze momenty całej kariery zespołu.
Ogromne wrażenie robiły „Strife”, „A Gunshot to the Head of Trepidation” oraz „The Sin and the Sentence”, które idealnie oddają charakter twórczości Trivium – połączenie metalcore’owej agresji z thrashową precyzją i heavy metalową melodyką.
Ascendancy po ponad 20 latach nadal brzmi fenomenalnie
Szczególne emocje wzbudzały utwory pochodzące z przełomowego albumu „Ascendancy”. To właśnie dzięki tej płycie Trivium błyskawicznie awansowali z grona obiecujących młodych zespołów do światowej czołówki nowoczesnego metalu.
Ponad dwadzieścia lat po premierze materiału takie kompozycje jak „Like Light to the Flies”, „Dying in Your Arms” czy otwierający koncert „Pull Harder on the Strings of Your Martyr” nadal brzmią świeżo i niezwykle potężnie. Publiczność reagowała na nie wyjątkowo żywiołowo, pokazując jak ogromny wpływ album wywarł na całe pokolenie fanów ciężkiej muzyki.
Pirotechnika i atmosfera stworzyły niezapomniane widowisko
Podczas koncertu, Trivium wykorzystali imponującą pirotechnikę, która doskonale współgrała z dynamiką wykonywanych utworów. Efekty ognia pojawiały się w kluczowych momentach koncertu, dodatkowo podkreślając intensywność występu.
W połączeniu z wysoką temperaturą panującą tego dnia w Warszawie stworzyło to wyjątkowe warunki. Żartobliwie można powiedzieć, że uczestnicy koncertu otrzymali dwa wydarzenia w cenie jednego – koncert Trivium i wizytę w saunie. Różnica polegała na tym, że zamiast relaksacyjnej muzyki w tle słyszeli jedne z najlepszych metalowych riffów ostatnich dwóch dekad.
In Waves zakończyło jeden z najlepszych koncertów metalowych tego lata
Kulminacyjnym momentem wieczoru okazało się oczywiście wykonanie „In Waves”. Charakterystyczny refren został odśpiewany przez praktycznie całą salę, a energia zgromadzona pod sceną osiągnęła maksimum.
Gdy wybrzmiały ostatnie dźwięki, nikt nie miał wątpliwości, że Trivium ponownie udowodnili swoją klasę. Zespół pokazał, że mimo upływu lat pozostaje w znakomitej formie, a jego muzyka wciąż trafia zarówno do wieloletnich fanów, jak i młodszych słuchaczy odkrywających współczesny metal.
Warszawski koncert był nie tylko sentymentalną podróżą przez najważniejsze momenty kariery Trivium, ale także potwierdzeniem, że ich charakterystyczne połączenie metalcore’a, thrash metalu i heavy metalu nadal pozostaje jednym z najciekawszych zjawisk na światowej scenie ciężkiego grania.
Setlista Trivium – Warszawa, Progresja, 21.06.2026
Pull Harder on the Strings of Your Martyr
Strife
A Gunshot to the Head of Trepidation
The Sin and the Sentence
Down From the Sky
Until the World Goes Cold
Like Light to the Flies
Dying in Your Arms
Forsake Not the Dream
Silence in the Snow
Throes of Perdition
Catastrophist
The Heart From Your Hate
In Waves







































