Suicide Silence zapowiadają album „Graceless”. Tytułowy singiel już dostępny

Suicide Silence zapowiadają „Graceless”. Ósmy album deathcore’owych gigantów ukaże się 20 listopada, a tytułowy singiel już trafił do sieci.

Suicide Silence otwierają kolejny rozdział swojej historii. Kalifornijska formacja zapowiedziała nowy album „Graceless”, który ukaże się 20 listopada 2026 roku nakładem Century Media Records. Jednocześnie zespół udostępnił utwór tytułowy wraz z oficjalnym teledyskiem.

„Graceless” będzie ósmym studyjnym albumem Suicide Silence i następcą wydanego w 2023 roku „Remember… You Must Die”. Tym razem muzycy jeszcze wyraźniej spoglądają w stronę własnych początków. Nie oznacza to jednak próby odtworzenia dawnych płyt. Zespół chce wykorzystać charakterystyczne elementy swojego stylu i przełożyć je na współczesne brzmienie.

Suicide Silence prezentują „Graceless” – pierwszy utwór z nowego albumu

Na pierwszy kontakt z nowym materiałem Suicide Silence wybrali kompozycję tytułową. „Graceless” trwa zaledwie 1 minutę i 53 sekundy, dlatego nie ma tutaj miejsca na długie wprowadzenie czy stopniowe budowanie napięcia. Utwór od początku uderza tempem, agresją gitar i charakterystycznym wokalem Eddiego Hermidy.

To zwarty kawałek, który skupia kilka znaków rozpoznawczych zespołu. Słychać deathmetalową intensywność, hardcore’ową bezpośredniość oraz rytmiczny ciężar, od lat obecny w muzyce Suicide Silence. Jednocześnie produkcja pozostaje selektywna i współczesna. Dzięki temu kompozycja nie brzmi jak próba rekonstrukcji deathcore’u sprzed dwóch dekad.

Sam zespół określił nowy singiel jako krótki i konkretny przedsmak tego, czego można oczekiwać po całym albumie. Muzycy szerzej opowiedzieli również o utworze, teledysku oraz powstawaniu płyty w specjalnym materiale podcastowym.

Nowy album Suicide Silence ma wrócić do korzeni deathcore’u

Zapowiedź „Graceless” mocno podkreśla związek płyty z początkami Suicide Silence. Zespół powstał w kalifornijskim Inland Empire na początku XXI wieku i szybko wyrósł na jedną z grup, które zdefiniowały pierwszą wielką falę deathcore’u.

W przypadku nowej płyty nie chodzi jednak wyłącznie o nostalgię. Century Media przedstawia „Graceless” jako materiał czerpiący z czasów, gdy deathcore rozwijał się na koncertach, internetowych forach i w środowisku związanym z MySpace. Jednocześnie album ma zachować współczesny charakter.

Chris Garza podkreśla przy tym, że muzycy chcieli przede wszystkim zaufać własnej tożsamości. Gitarzysta mówił o powrocie do sposobu działania znanego z początków zespołu. Najważniejsze ponownie stały się wspólne granie, ciężar i tworzenie muzyki bez kalkulacji. Według Garzy właśnie takie podejście najlepiej służy Suicide Silence.

To interesująca deklaracja szczególnie w przypadku grupy, która w ciągu ponad dwóch dekad niejednokrotnie zmieniała własne brzmienie. Suicide Silence eksperymentowali z formą, produkcją i stylistyką. Tym razem zapowiadają jednak materiał, który ma opierać się na najbardziej podstawowych elementach ich muzycznego języka.

„Graceless” powstał po intensywnym okresie koncertowym Suicide Silence

Nowy materiał narodził się po kolejnych intensywnych miesiącach w trasie. W ostatnich latach Suicide Silence promowali „Remember… You Must Die” na wielu koncertach w Europie i Ameryce Północnej. Grali między innymi obok Slaughter to Prevail, Dying Fetus, Paleface Swiss, Kublai Khan, Chelsea Grin czy Peeling Flesh.

Po zakończeniu jednej z europejskich tras muzycy wrócili do Stanów Zjednoczonych i niemal od razu rozpoczęli pracę w studiu. Przy „Graceless” współpracowali z Hunterem Youngiem, znanym między innymi z Psycho-Frame, oraz Austinem Coupe’em, który pracował wcześniej między innymi z The Devil Wears Prada.

Reklama

Taki wybór współpracowników dobrze pasuje do kierunku zapowiadanego przez Suicide Silence. Z jednej strony zespół chce ponownie wydobyć surowość swojej muzyki. Z drugiej nie zamierza ignorować tego, jak przez ostatnie dwie dekady zmieniło się brzmienie ekstremalnego metalu.

Suicide Silence „Graceless” – tracklista nowej płyty

Na albumie znajdzie się jedenaście kompozycji. Materiał otwiera znany już utwór tytułowy. Dalej pojawią się „Unenlightened”, „Make Your Exit”, „Rotting Inside”, „Cursed Since Birth”, „Incisions”, „Parasitic”, „Reminders of Hell”, „NVRFXLD”, „Devoured Dreams” oraz zamykający płytę „Sour”.

Cały album będzie więc stosunkowo zwartym wydawnictwem. Sam otwierający go singiel pokazuje zresztą, że Suicide Silence nie zamierzają sztucznie rozciągać kompozycji. Pierwsza zapowiedź płyty stawia raczej na natychmiastowy atak oraz maksymalne wykorzystanie krótkiej formy.

„Graceless” ukaże się w kilku formatach, w tym na CD oraz winylu. Dostępna będzie także wersja cyfrowa. Premiera wszystkich podstawowych wydań została wyznaczona na 20 listopada 2026 roku.

„Graceless” pojawi się przed 20-leciem albumu „The Cleansing”

Moment premiery nowej płyty nie jest bez znaczenia. Suicide Silence zbliżają się bowiem do 20. rocznicy wydania „The Cleansing”. Debiutancki album grupy ukazał się w 2007 roku i pozostaje jednym z najważniejszych wydawnictw w historii deathcore’u.

Nowa płyta pojawi się więc w czasie, gdy naturalnie coraz częściej wracać będzie temat początków zespołu. „Graceless” nie ma być jednak jubileuszowym spojrzeniem wstecz. Zapowiedzi wskazują raczej na próbę wykorzystania tego samego instynktu, który napędzał Suicide Silence na początku kariery.

To może być szczególnie ważne dla zespołu, który współtworzył fundamenty nowoczesnego deathcore’u, a następnie obserwował jego kolejne przemiany. Dziś gatunek ponownie znajduje się w bardzo mocnym okresie. Tym bardziej interesujące będzie więc sprawdzenie, jak jedna z jego najważniejszych formacji odnajdzie się na tle młodszej generacji.

Suicide Silence ruszą w trasę „Reminders of Hell Tour” z Emmure

Premierze „Graceless” będzie towarzyszyła duża trasa po Ameryce Północnej. „Reminders of Hell Tour” rozpocznie się 6 listopada w Riverside w Kalifornii. Ostatni zapowiedziany koncert odbędzie się 13 grudnia w Los Angeles.

Suicide Silence zabiorą w trasę bardzo mocny zestaw supportów. Na większości koncertów pojawią się Emmure, AngelMaker oraz Synestia. Co ciekawe, koncert w Filadelfii zaplanowano dokładnie na 20 listopada, czyli dzień premiery „Graceless”.

Nowy album trafi więc do fanów w samym środku koncertowej ofensywy zespołu. Jeśli tytułowy singiel rzeczywiście wyznacza kierunek całego materiału, Suicide Silence przygotowali płytę stworzoną przede wszystkim z myślą o bezpośrednim, koncertowym uderzeniu.

„Graceless” ukaże się 20 listopada 2026 roku nakładem Century Media Records.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *