Slipknot wydał „Arsenal”. Pierwszy nowy utwór z Eloyem Casagrande już dostępny

Slipknot bez zapowiedzi wydał „Arsenal” – pierwszy nowy utwór od ponad trzech lat i pierwszy nagrany z Eloyem Casagrande za perkusją.

Slipknot właśnie otworzył kolejny rozdział swojej historii. W środę, 9 września 2026 roku, grupa niespodziewanie opublikowała premierowy singiel „Arsenal”. Bez długiej kampanii, odliczania i wielotygodniowego podgrzewania atmosfery. Nowy utwór pojawił się praktycznie z marszu, a wraz z nim do sieci trafił oficjalny teledysk.

Premiera ma znaczenie większe niż zwykłe wydanie kolejnego singla. „Arsenal” jest pierwszym nowym utworem Slipknota od ponad trzech lat, pierwszym nagraniem zespołu z Eloyem Casagrande za zestawem perkusyjnym oraz pierwszym wydawnictwem po odejściu Sida Wilsona. To również początek działalności Slipknota pod szyldem nowego imprintu (sic)est Records.

Slipknot „Arsenal” – pierwszy nowy utwór z Eloyem Casagrande

Zmiana za perkusją była jedną z największych personalnych roszad w Slipknocie ostatnich lat. W listopadzie 2023 roku z zespołem rozstał się Jay Weinberg, a kilka miesięcy później jego miejsce zajął Eloy Casagrande, wcześniej przez wiele lat związany z Sepulturą.

Brazylijski perkusista bardzo szybko stał się jednym z najmocniejszych punktów koncertowego składu Slipknota. Jego niezwykle precyzyjny, agresywny i fizyczny styl doskonale współgrał z materiałem grupy, ale przez ponad dwa lata fani mogli oceniać jego wkład wyłącznie na scenie. „Arsenal” po raz pierwszy pokazuje, jak Casagrande funkcjonuje w Slipknocie jako muzyk uczestniczący w tworzeniu nowego materiału.

I nie jest to wejście dyskretne. Perkusja od pierwszych chwil stanowi jeden z motorów kompozycji. Utwór pędzi, zwalnia, ponownie przyspiesza i opiera swoją dynamikę na charakterystycznym dla Slipknota kontrolowanym chaosie. Słychać tu ciężkie riffy, rozbudowaną warstwę rytmiczną, industrialne akcenty i Coreya Taylora poruszającego się pomiędzy agresywną deklamacją, rapowaną frazą i pełnym wrzaskiem.

Sam Taylor określił nową kompozycję jako niezwykle „pummelling”, czyli bezlitośnie uderzającą i przytłaczającą swoją energią. Podkreślał również, że utwór skupia wiele elementów charakterystycznych dla różnych etapów działalności Slipknota.

Jak brzmi nowy singiel Slipknota „Arsenal”?

„Arsenal” nie próbuje budować napięcia przez kilka minut. To utwór, który niemal natychmiast rzuca słuchacza w środek dźwiękowego zamieszania.

Słychać w nim echa najbardziej nerwowej strony Slipknota, ale nie jest to próba kopiowania materiału z „Slipknot” czy „Iowa”. Zespół korzysta z własnego języka wypracowanego przez prawie trzy dekady, jednocześnie pozostawiając sporo przestrzeni dla obecnego składu.

Szczególnie mocno zaznacza się sekcja rytmiczna. Casagrande nie próbuje naśladować Joeya Jordisona ani Weinberga. Gra w swoim stylu – potężnie, szybko i z ogromną kontrolą nad zmianami dynamiki. Na drugim biegunie znajduje się Corey Taylor, który w zwrotkach ponownie wykorzystuje rytmiczną, momentami niemal hip-hopową pracę głosem, by chwilę później przejść do znacznie bardziej agresywnego sposobu śpiewania.

Całość jest szorstka i nerwowa. Zamiast rozbudowanej melodyjności znanej z części późniejszych nagrań Slipknota dostajemy materiał oparty przede wszystkim na rytmie, napięciu i gwałtownych zmianach.

„Arsenal” nie brzmi przy tym jak bezpieczny singiel mający przypomnieć o istnieniu zespołu. To raczej demonstracja tego, w jakim miejscu Slipknot znajduje się po kolejnych personalnych trzęsieniach ziemi.

Slipknot po odejściu Sida Wilsona i Craiga Jonesa

Premiera „Arsenal” nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście wydarzeń ostatnich kilku lat.

W czerwcu 2023 roku ze Slipknotem rozstał się Craig Jones, odpowiedzialny przez lata za sample, klawisze i znaczną część charakterystycznego elektronicznego tła zespołu. Kilka miesięcy później zakończyła się współpraca z Jayem Weinbergiem.

Latem 2026 roku nastąpiła kolejna fundamentalna zmiana. Po blisko trzech dekadach z grupą pożegnał się Sid Wilson. Informacje dotyczące jego statusu przez pewien czas były niejasne, jednak 14 sierpnia za pośrednictwem kanałów związanych z Knotfestem potwierdzono, że Wilson nie będzie już związany ze Slipknotem.

W ten sposób zespół, który przez ogromną część swojej historii był utożsamiany z dziewięcioosobowym składem, znalazł się w zupełnie nowej sytuacji.

„Arsenal” jest pierwszym konkretnym muzycznym obrazem tego etapu.

Nie oznacza to jednak zerwania z charakterystycznym brzmieniem grupy. Elektronika, dodatkowa perkusja i charakterystyczna gęstość aranżacji nadal pozostają ważnymi składnikami muzyki Slipknota. Zmieniły się natomiast osoby odpowiedzialne za część tych elementów, a wraz z nimi zmienia się dynamika całego zespołu.

Reklama

Teledysk do „Arsenal” wyreżyserował Shawn „Clown” Crahan

Równolegle z premierą singla Slipknot zaprezentował oficjalny teledysk do „Arsenal”. Za kamerą ponownie stanął M. Shawn „Clown” Crahan, który od wielu lat współtworzy wizualną stronę działalności grupy.

Produkcja powstała jako projekt (sic)est Films, a jedną z głównych ról w klipie zagrał aktor Jackson White, znany między innymi z serialu „Tell Me Lies”.

Klip wpisuje się w estetykę, którą Slipknot rozwija od lat – jest niepokojący, zdeformowany i daleki od tradycyjnej koncertowej ilustracji utworu. Crahan ponownie traktuje obraz jako osobną część świata zespołu, a nie jedynie dodatek mający promować singiel.

W przypadku Slipknota warstwa wizualna zawsze była niemal równie istotna jak muzyka. Maski, kostiumy, scenografia, fotografie i teledyski od początku budowały własną mitologię grupy. „Arsenal” pokazuje, że mimo personalnych zmian ten element tożsamości zespołu pozostaje nienaruszony.

„Arsenal” ukazał się nakładem (sic)est Records

Jednym z najciekawszych elementów premiery jest także nazwa widoczna przy nowym wydawnictwie. „Arsenal” trafił na rynek pod szyldem (sic)est Records i jest pierwszym singlem Slipknota wydanym w ramach tego nowego imprintu.

To symboliczne wydarzenie, ponieważ album „The End, So Far” z 2022 roku zamknął wieloletni etap współpracy zespołu z Roadrunner Records.

Nazwa nowego przedsięwzięcia oczywiście odwołuje się do „(sic)” – jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów z debiutanckiej płyty Slipknota z 1999 roku. Trudno o bardziej jednoznaczny sygnał podkreślający niezależność i odwołanie do własnej historii.

Czy „Arsenal” zapowiada nowy album Slipknota?

To pytanie pojawi się zapewne natychmiast po premierze singla. Na razie odpowiedź brzmi: nie wiadomo.

Slipknot od dłuższego czasu informował o pracy nad nowymi pomysłami, a członkowie zespołu wielokrotnie wspominali o powstawaniu kolejnej muzyki. Sam fakt wydania „Arsenal” pokazuje, że efekty tych sesji zaczynają wychodzić poza studio.

Na 9 września 2026 roku zespół nie ogłosił jednak tytułu nowego albumu, jego daty premiery ani tracklisty. Nie ma więc podstaw, aby przedstawiać „Arsenal” jako oficjalny pierwszy singiel z ósmego pełnowymiarowego albumu Slipknota.

Ostatnim regularnym albumem studyjnym zespołu pozostaje „The End, So Far”, wydany 30 września 2022 roku przez Roadrunner Records.

Po nim pojawił się jeszcze samodzielny utwór „Bone Church”, natomiast „Arsenal” jest pierwszą premierową kompozycją grupy od ponad trzech lat.

Nowy rozdział Slipknota zaczyna się od „Arsenal”

Slipknot przez całą karierę funkcjonował na granicy kontrolowanego kryzysu. Śmierć Paula Graya, rozstanie z Joeyem Jordisonem, odejście Chrisa Fehna, później Craiga Jonesa, Jaya Weinberga i Sida Wilsona sprawiły, że skład grupy zmienił się w sposób, który jeszcze kilkanaście lat temu wydawałby się niewyobrażalny.

A jednak zespół nadal działa.

„Arsenal” nie daje jeszcze odpowiedzi na pytanie, dokąd dokładnie Slipknot zmierza. Daje za to pierwszą możliwość usłyszenia zespołu po najnowszych zmianach personalnych i pokazuje, że grupa nie zamierza rozpoczynać nowego etapu ostrożnie.

Eloy Casagrande wreszcie został uwieczniony na premierowym materiale Slipknota, Corey Taylor nadal operuje skrajnymi emocjami i gwałtowną zmianą sposobu prowadzenia wokalu, a Clown pozostaje jednym z głównych architektów zarówno dźwiękowej, jak i wizualnej strony zespołu.

Czy „Arsenal” okaże się samotnym singlem, czy pierwszym elementem większej układanki, przekonamy się później. Na razie najważniejszy jest sam fakt: po ponad trzech latach Slipknot ponownie wydał całkowicie nową muzykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *