19 sierpnia 2025 roku w krakowskiej Tauron Arenie wystąpił Kerry King, prezentując autorski projekt solowy. Gitarzysta Slayera zagrał dziewięć utworów z albumu From Hell I Rise, a kulminacyjnym momentem koncertu były klasyki Slayera – „Repentless”, „Disciple”, „Raining Blood” i „Black Magic”.
Wieczór w Tauron Arenie otworzył Kerry King ze swoim solowym zespołem, poprzedzając koncert francuskiej Gojiry. Na scenie towarzyszyli mu Paul Bostaph na perkusji, Kyle Sanders na basie, Phil Demmel na gitarze i Mark Osegueda na wokalu.
Kerry King poprzedził występ Gojiry
Zespół od pierwszych minut narzucił intensywne tempo, a show zostało wzmocnione przez charakterystyczną oprawę wizualną – płomienie, pirotechnikę i światła tworzące logo Kinga z odwróconymi krzyżami.
From Hell I Rise i największe hity Slayera
W Krakowie zabrzmiało dziewięć z trzynastu utworów z płyty From Hell I Rise. Publiczność mogła usłyszeć m.in. „Toxic”, „Idle Hands” oraz „Residue”. Najwięcej emocji wywołały jednak kompozycje Slayera. Utwory „Repentless”, „Disciple”, „Raining Blood” i „Black Magic” stały się kulminacyjnymi punktami koncertu, wywołując żywiołowe reakcje fanów.























































Widowisko ocenione lepiej niż rok wcześniej
Kerry King zwrócił się do publiczności, prosząc, by „pokazać swoje obrzydzenie stanem politycznym tej planety”, co spotkało się z natychmiastową, głośną reakcją. Całość koncertu była zdecydowanie lepsza niż występ muzyka podczas Mystic Festival w 2024 roku – od nagłośnienia, przez solówki, aż po oprawę wizualną. Relacja z Krakowa pokazuje, że solowy projekt Kinga nie ustępuje jakościowo dziedzictwu Slayera.