Scorpions zagrali w Gliwicach. Tak wyglądał polski przystanek trasy z okazji 60-lecia [ZDJĘCIA]

Scorpions wrócili do Gliwic po siedmiu latach i zagrali koncert pełen największych przebojów, mocnych gitarowych partii i wspólnego śpiewania „Wind of Change”. Jubileuszowa trasa 60-lecia przyciągnęła do PreZero Areny Gliwice tłumy fanów kilku pokoleń.

Scorpions ponownie stanęli na scenie PreZero Areny Gliwice niemal dokładnie siedem lat po poprzednim koncercie w tym mieście. Jubileuszowa trasa z okazji 60-lecia działalności zespołu stała się spotkaniem z muzyką, która od dekad żyje nie tylko na płytach, ale przede wszystkim na scenie.

Scorpions Gliwice: powrót po siedmiu latach i mocny początek od „Coming Home”

Wieczór rozpoczął się od „Coming Home”, brzmiącego w Gliwicach jak symboliczny powrót na Śląsk. Zaraz potem publiczność dostała „Gas In The Tank” z albumu „Rock Believer”, a następnie starsze klasyki „Make It Real” i „The Zoo”. Od pierwszych minut koncert miał tempo, którego oczekuje się od zespołu tej klasy: bez długiego rozbiegu, bez pustych gestów, z naciskiem na riffy, refreny i kontakt z publicznością. Około stu minut występu wystarczyło, by przeprowadzić fanów przez różne etapy kariery Scorpions, ale nie zamieniło wieczoru w muzealną wycieczkę po historii rocka. To był koncert zbudowany na piosenkach, które wciąż świetnie wypadają na żywo.

Reklama

Koncert Scorpions w Gliwicach opierał się na klasykach i wspólnym śpiewaniu

Setlista połączyła utwory z różnych okresów działalności grupy. Obok „Coast to Coast”, „Delicate Dance”, „Loving You Sunday Morning” i „I’m Leaving You” pojawiły się kompozycje, bez których występ Scorpions trudno sobie wyobrazić. Najmocniejszy chóralny moment przyszedł przy „Send Me An Angel” i „Wind of Change”, gdy tysiące osób śpiewały razem z Klausem Meine. Ważną częścią wieczoru były również popisy instrumentalne. Mikkey Dee zagrał solówkę perkusyjną poprzedzoną kilkoma taktami Pawła Mąciwody na basie, a Rudolf Schenker i Matthias Jabs nadali koncertowi charakterystyczny gitarowy ciężar. Nad sceną zawisł ogromny nadmuchiwany skorpion, stały element tej trasy. Klaus Meine dostał bukiet czerwonych róż, a fani z pierwszych rzędów mogli złapać pałeczki rzucane przez wokalistę. Dla stałych bywalców koncertów Scorpions wiele z tych scen było znajomych, ale właśnie ta rozpoznawalność jest częścią ich koncertowego rytuału.

Scorpions 60-lecie: finał z „Blackout” i „Rock You Like a Hurricane”

Po ponad godzinie występ wszedł w finałową część. „Big City Nights” podniosło temperaturę w hali, po czym muzycy na chwilę zeszli ze sceny. Bis rozpoczął się od „Blackout”, a wieczór zamknęło „Rock You Like a Hurricane” – utwór, którego brak zostawiłby w takim koncercie wyraźną lukę. Na zakończenie Paweł Mąciwoda zwrócił się do fanów słowami: „Polska jest najlepsza, wspaniałe jest dla was grać”. Po siedmiu latach zespół wrócił do Gliwic w znakomitej formie, a publiczność stworzyła atmosferę, którą artyści z pewnością zapamiętają na długo”. Polska część jubileuszowego świętowania nie kończy się na Gliwicach. 25 lipca Scorpions wystąpią w Atlas Arenie w Łodzi, gdzie program ma ponownie oprzeć się na największych przebojach i energii koncertowej, która od lat przyciąga fanów hard rocka.

Scorpions w Polsce i na świecie: 60 lat historii zapisanej koncertami

Jubileuszowa trasa jest częścią większego momentu w historii zespołu. Z okazji 60-lecia Scorpions po raz pierwszy wystąpili na stadionie w rodzinnym Hanowerze, a 45 tys. biletów na koncert z 5 lipca rozeszło się błyskawicznie. Do fanów trafił także album koncertowy „Coming Home Live”, wydany na CD, winylu i w wersji elektronicznej. Skala dorobku zespołu pozostaje imponująca: ponad 120 milionów sprzedanych płyt, występ przed 1,3 mln fanów na pierwszym Rock in Rio, 10 wyprzedanych koncertów w Leningradzie, udział w Moscow Music Peace Festival, trzykrotnie wyprzedany Madison Square Garden, ponad 20 albumów studyjnych i koncertowych oraz ponad 5000 koncertów na świecie. „Wind of Change” pozostaje najlepiej sprzedającym się singlem niemieckiego zespołu: przekroczył 15 milionów egzemplarzy, osiągnął miliard wyświetleń na Vevo, był numerem 1 w 11 krajach i trafił na listy przebojów w 78 krajach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *