Ritchie Blackmore zagrał z Deep Purple po 33 latach. „Smoke on the Water” zabrzmiało w Nowym Jorku

Ritchie Blackmore po 33 latach znów zagrał z Deep Purple. W Nowym Jorku wykonał „Smoke on the Water”. W październiku zespół wystąpi w Łodzi.

To był jeden z tych momentów, które jeszcze kilka dni wcześniej wydawały się niemal niemożliwe. Ritchie Blackmore po raz pierwszy od 33 lat stanął na jednej scenie z Deep Purple. 12 sierpnia 2026 roku, podczas koncertu w Northwell at Jones Beach Theater w Wantagh w stanie Nowy Jork, legendarny gitarzysta dołączył do swoich dawnych kolegów, by wspólnie wykonać „Smoke on the Water”. Oficjalna strona Deep Purple potwierdziła później wydarzenie, określając je jako moment, na który fani czekali od dziesięcioleci.

Symbolika tego spotkania była wyjątkowa. Blackmore nie pojawił się na scenie jako anonimowy gość specjalny. To właśnie jego gitara stworzyła riff, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów w historii rocka. Po ponad trzech dekadach przerwy zabrzmiał on ponownie grany przez człowieka, który nagrał go z Deep Purple na początku lat 70.

Ritchie Blackmore z Deep Purple po 33 latach – powrót, którego mało kto się spodziewał

O możliwym występie gitarzysta poinformował przed koncertem w swoim charakterystycznym, żartobliwym stylu podczas transmisji w mediach społecznościowych. Zapowiadał, że ma to być „tajemnica”, po czym zdradził, że prawdopodobnie pojawi się podczas bisu Deep Purple.

Blackmore sam wyszedł z inicjatywą spotkania. Skontaktował się z Ianem Gillanem i zapytał, czy mógłby dołączyć do zespołu na jeden utwór, „dla starych czasów”. Pomysł został zaakceptowany przez muzyków. Dla wieloletnich fanów Deep Purple sam fakt porozumienia Blackmore’a i Gillana miał dodatkowe znaczenie – relacje pomiędzy oboma artystami przez lata należały do najbardziej burzliwych w historii klasycznego rocka.

Publiczność zgromadzona w Jones Beach Theater szybko zorientowała się, że finał koncertu może przynieść coś wyjątkowego. Kiedy Blackmore rzeczywiście pojawił się na scenie, przywitała go potężna owacja.

I wystarczył pierwszy riff.

„Smoke on the Water” z Ritchiem Blackmore’em ponownie na scenie Deep Purple

Blackmore rozpoczął „Smoke on the Water” od charakterystycznego gitarowego motywu i w dalszej części utworu zagrał również solówkę. Na scenie znaleźli się razem żyjący muzycy klasycznego składu Mark II – Ritchie Blackmore, Ian Gillan, Roger Glover i Ian Paice – wraz z obecnymi członkami Deep Purple. Oficjalna strona zespołu podkreśliła właśnie ten aspekt wydarzenia, określając spotkanie jako ważny moment w historii rocka.

Nagrania wykonane przez fanów błyskawicznie trafiły do internetu. Jedno z najczęściej udostępnianych wideo opublikował na YouTube kanał Philly Upstart. Widać na nim Blackmore’a stojącego ponownie obok muzyków Deep Purple i grającego utwór, z którym jego nazwisko pozostaje nierozerwalnie związane od ponad pół wieku.

Nie był to przy tym występ zbudowany wyłącznie na nostalgii. 81-letni gitarzysta nie ograniczył się do symbolicznego pojawienia się z instrumentem. Grał riffy i partie solowe, a reakcja zespołu oraz publiczności pokazała, jak ogromne znaczenie nadal ma jego obecność w historii Deep Purple.

Ian Gillan powitał Ritchiego Blackmore’a na scenie Deep Purple

Po zakończeniu „Smoke on the Water” Ian Gillan wyjaśnił publiczności, jak doszło do nieoczekiwanego spotkania. Wokalista wspomniał, że kilka dni wcześniej otrzymał wiadomość od mieszkającego w pobliżu muzyka z pytaniem, czy może przyjść i zagrać z zespołem.

Gillan przedstawił następnie Blackmore’a jako jednego z założycieli grupy i wielką legendę, po czym podziękował mu za wspólny występ. Cała sytuacja zakończyła się dużo cieplej niż wiele rozdziałów wspólnej historii obu muzyków – wokalista żartobliwie zapowiedział, że spotkają się jeszcze w barze.

Dla fanów znających historię Deep Purple był to obraz mający ogromny ciężar symboliczny. Blackmore i Gillan przez lata otwarcie mówili o dzielących ich różnicach, a odejście gitarzysty z grupy w 1993 roku trudno było uznać za spokojne rozstanie.

33 lata później zamiast kolejnego rozdziału konfliktu pojawił się wspólny „Smoke on the Water”.

Ritchie Blackmore i Deep Purple – historia, która zmieniła hard rock

Ritchie Blackmore należał do składu Deep Purple od początków zespołu w 1968 roku. Największą legendą obrosła jednak konfiguracja Mark II, w której obok niego znaleźli się Ian Gillan, Roger Glover, Jon Lord i Ian Paice. To właśnie ten skład odpowiadał za część najważniejszych nagrań grupy oraz albumy, które pomogły zdefiniować rozwijający się na początku lat 70. hard rock.

Blackmore odszedł z Deep Purple w 1975 roku i stworzył Rainbow. Kiedy Deep Purple reaktywowali klasyczny skład w 1984 roku, gitarzysta ponownie znalazł się w zespole. Jego drugi okres w grupie zakończył się w 1993 roku. Ostatni koncert Blackmore’a z Deep Purple przed tegorocznym spotkaniem odbył się w listopadzie 1993 roku podczas trasy promującej „The Battle Rages On…”.

Później gitarzysta rozwijał między innymi Rainbow, a od drugiej połowy lat 90. coraz mocniej oddalał się od klasycznego hard rocka, tworząc wraz z Candice Night projekt Blackmore’s Night, łączący folk, muzykę inspirowaną renesansem i rock.

Reklama

Dlatego właśnie ponowne zobaczenie go ze Stratocasterem u boku Deep Purple miało tak szczególny wymiar.

Problemy zdrowotne Ritchiego Blackmore’a sprawiły, że występ był jeszcze bardziej wyjątkowy

W ostatnich latach możliwości koncertowe Blackmore’a ograniczały problemy zdrowotne. Jesienią 2025 roku Blackmore’s Night musieli odwołać serię występów. Sam gitarzysta poinformował później, że zdiagnozowano u niego silne zawroty głowy. Muzyk od lat mierzy się również z problemami z kręgosłupem.

Przed występem z Deep Purple Blackmore przyznał, że ma cztery przepukliny dysków i przeszedł zastrzyk w odcinku lędźwiowym, który miał umożliwić mu dłuższe stanie z gitarą. Na wszelki wypadek na scenie przygotowano również stołek.

W maju 2026 roku gitarzysta mówił też, że z powodu wieku i problemów zdrowotnych zamierza ograniczać dalekie podróże i koncentrować się przede wszystkim na występach bliżej swojego domu na Long Island. To również tłumaczy, dlaczego koncert Deep Purple w Wantagh stworzył tak dogodną okazję do spotkania – Blackmore mieszka w tej części stanu Nowy Jork.

Na razie nic nie wskazuje na to, aby jeden utwór miał oznaczać pełny powrót gitarzysty do Deep Purple. Warto więc traktować wydarzenie z 12 sierpnia jako wyjątkowy, jednorazowy moment, a nie zapowiedź zmiany obecnego składu zespołu.

Deep Purple w Łodzi 8 października 2026 – koncert w Atlas Arenie

Polscy fani nie będą musieli długo czekać na kolejne spotkanie z Deep Purple. 8 października 2026 roku zespół wystąpi w Atlas Arenie w Łodzi. Koncert będzie częścią europejskiej trasy grupy, a jego organizatorem jest Mystic Coalition.

Na ten moment Ritchie Blackmore nie jest zapowiedziany jako gość łódzkiego koncertu. Deep Purple występują obecnie w składzie Ian Gillan, Roger Glover, Ian Paice, Don Airey i Simon McBride. Ten ostatni dołączył do zespołu po odejściu Steve’a Morse’a i obecnie odpowiada za gitarową stronę koncertowego brzmienia Deep Purple.

Wieczór w Atlas Arenie otworzy brytyjska grupa Jayler, reprezentująca znacznie młodsze pokolenie rockowych muzyków. Zestawienie zespołu budującego własną pozycję z jedną z największych legend hard rocka dobrze wpisuje się w ponadpokoleniowy charakter twórczości Deep Purple.

Drzwi Atlas Areny zostaną otwarte o godzinie 18:00, natomiast rozpoczęcie koncertu zaplanowano na 19:00. Bilety pozostają w sprzedaży.

Deep Purple nie żyją wyłącznie przeszłością

Choć historia grupy sięga 1968 roku, Deep Purple nadal pozostają aktywnym zespołem nagrywającym i regularnie koncertującym. W 2024 roku ukazał się album „=1”, pierwszy studyjny materiał nagrany z Simonem McBride’em w roli gitarzysty. Płyta pokazała, że Deep Purple nie zamierzają funkcjonować wyłącznie jako wykonawcy własnych klasyków.

Jednocześnie ich muzyka regularnie wraca do popkultury. „Child in Time” zostało wykorzystane w zmienionej wersji w zwiastunie finałowego sezonu „Stranger Things”, ponownie kierując uwagę młodszych odbiorców w stronę katalogu zespołu.

Trudno o lepszy przykład żywotności tej muzyki niż wydarzenia z ostatnich dni. Z jednej strony Deep Purple pozostają aktywnym zespołem koncertującym na całym świecie z aktualnym gitarzystą Simonem McBride’em. Z drugiej – wystarczyło, by na kilka minut pojawił się Ritchie Blackmore, a rockowy świat ponownie zaczął mówić o wydarzeniach sprzed ponad pół wieku.

Deep Purple w Atlas Arenie – spotkanie z historią rocka już w październiku

Występ Blackmore’a w Nowym Jorku przypomniał, jak wielki wpływ na muzykę rockową miała klasyczna konfiguracja Deep Purple. Nie wiadomo, czy podobne spotkanie kiedykolwiek się powtórzy. Sam gitarzysta coraz ostrożniej podchodzi do koncertowania, a jego pojawienie się w Wantagh było możliwe między innymi dlatego, że scena znajdowała się blisko jego domu.

Jedno jest natomiast pewne: Deep Purple nadal są w trasie, a 8 października 2026 roku zagrają w Polsce.

Koncert w łódzkiej Atlas Arenie będzie okazją do usłyszenia utworów, które od ponad pięciu dekad stanowią fundament hard rocka – od „Highway Star” i „Space Truckin’” po nieśmiertelne „Smoke on the Water”. I choć Ritchie Blackmore nie jest częścią obecnego składu ani nie został zapowiedziany w Łodzi, wydarzenie z Jones Beach sprawiło, że przed europejską częścią trasy wokół Deep Purple pojawiła się dodatkowa, bardzo szczególna energia.

Po 33 latach historia na moment zatoczyła koło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *