Quidam i Amarok zagrali w Krakowie [ZDJĘCIA]

Trasa koncertowa zespołów Quidam i Amarok powoli dobiega już końca i jednym z ostatnich przystanków na tej trasie był Kraków. Jak oba zespoły wypadły razem na scenie?

W roku 2025 pojawiła się informacja o reaktywacji grupy Quidam w ostatnim składzie. W połowie roku została ogłoszona wspólna trasa z zespołem Amarok na jesieni 2025. Choć początkowo mogłoby się wydawać, że za dużo ludzi nie przyjdzie, kilka dni przed terminem krakowski koncert został wyprzedany. Jako ciekawostkę dodam, że w 2012 roku do klubu Studio, kiedy to Quidam wystąpił na Sophisticated Festival przyszło około 30 osób (koncert siedzący). Podobnie sprawa wyglądała z zespołem Amarok.

Quidam powrócił do Krakowa po latach

Kilka minut po 21-szej na scenie zainstalował się zespół Quidam. Swój występ rozpoczęli od „But Strong Together„. Dalszy repertuar koncertu złożony był wyłącznie z utworów nagranych przez skład istniejący od 2004 roku. Na próżno było oczekiwać starszych numerów (z których jedynie „Sanktuarium” czasem było wykonywane). Większość repertuaru koncertu pochodziła z płyty „Alone Together” (2007). Pozostałe wydawnictwa były reprezentowane jedynie przez pojedyncze utwory: „Walec” i „Spotykanie” z „Saiko” oraz „Not So Close” z „SurRevival„. Były także niespodzianki: wewnątrz „They Are There To Remind Us” zespół zagrał fragment „Riders on the StormThe Doors, a w zagranym już na zakończenie „Not So Close” znalazł się fragment „Hush” napisany Johna Southa dla Billego Joela (scoverowany potem przez Deep Purple). Co jakiś czas Bartek Kossowicz nawiązywał kontakt z publicznością. Już na początku koncertu rozdał publiczności kilka butelek z wodą leżących na scenie. Momentami nawet wychodził bliżej ludzi, a nierzadko przekierowywał mikrofon w stronę publiczności, by śpiewali wraz z zespołem. Teoretycznie „Not So Close” miał być bisem, ale został zagrany niejako na doczepkę, co humorystycznie Bartek wytłumaczył na scenie. Od czasu do czasu zespół wokalnie wspierali Mariusz Ziółkowski i Zbyszek Florek (ustawiony z tyłu za klawiszami). Mariusz Ziółkowski zmieniał gitary basowe i raz grał na bezprogowej raz na standardowej z progami. Czasem zmian dokonywał w jednym utworze wykorzystując dłuższy fragment instrumentalny. Bardzo obszerne instrumentalium posiadał Jacek Zasada. Poza trzema fletami korzystał także z instrumentów perkusyjnych. Prawie jak Ray Thomas z The Moody Blues.

Czy powrót Quidam po latach był udany? Z całą pewnością tak. Sądząc po tym, jak wiele osób przyszło na koncert (a wiem, że jest trochę osób, którym nie udało się zakupić biletu w ostatniej chwili) następnym razem zespół powinien załatwić większy klub. Czasy, kiedy na Quidam przychodziło około 30 osób wydawać by się mogło minęły bezpowrotnie. Z pewnością pomogło temu udzielanie się muzyków w dużo bardziej znanych zespołach (Maciej Meller w Riverside, Bartosz Kossowicz w Collage), a także wznowienia dotychczasowych albumów, które miały miejsce w ostatnich latach. Dobrze by było, jakby w kolejną trasę zespołu wyruszyli byli muzycy grupy. Wtedy występ w pierwotnym składzie nie byłby tylko jednorazowy (na Ino Rock 2025), tylko więcej osób miałoby okazję taki skład zobaczyć na żywo (a na pewno takich ludzi jest wiele).

Reklama

Setlista:

  1. But Strong Together
  2. One Day We Find
  3. Depicting Colours of Emotions
  4. Walec
  5. Spotykanie
  6. Kinds of Solitude at Night
  7. They Are There to Remind Us (with The Doors’ „Riders on the Storm” snippet)
  8. Of Illusions
  9. We Are Alone Together
  10. Not So Close (with Joe South’s „Hush” snippet)

Amarok zagrał przed Quidam

Pierwszym zespołem, który wystąpił w krakowskim Gwarku był zespół Amarok. Zespół liczy 4 osoby i w niezmienionym składzie gra od kilku już lat. Na repertuar koncertu złożyły się utwory z ostatnich wydawnictw zespołu, czyli „Hunt„, „Hero” i „Hope” z dużym naciskiem na ostatnie wydawnictwo zespołu. Początkowo weszła trójka muzyków i już pojawiły się głosy z widowni „Gdzie jest Marta?”. Dopiero po chwili Marta Wojtas wyszła z backstage na scenę, a właściwie na schodki prowadzące z fosy na scenę i zarówno weszła w interakcje z pierwszym rzędem widowni, jak i też zaśpiewała w pierwszym utworze „Hope Is” z ostatniego wydawnictwa grupy. W jednym z dalszych utworów zaśpiewał perkusista Konrad Zieliński. Po tytułowym utworze z przedostatniego wydawnictwa zespół po około godzinie występu zszedł ze sceny. Następnie muzycy weszli na bis wykonując „It’s Not Dead” oraz „The Dark Parade„.

Setlista:

  1. Hope Is
  2. Anonymous
  3. Hail! Hail! AI
  4. Welcome
  5. Queen
  6. Insomnia
  7. Perfect Run
  8. Surreal
  9. Trail
  10. Hero
    Encore:
  11. It’s Not the End
  12. The Dark Parade

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *