Paul Laine zatacza pełne koło. Nowy album „The Long Road Back” już dostępny

Paul Laine powraca z nowym solowym albumem, „The Long Road Back”. Krążek ukazał się właśnie nakładem Frontiers Music Srl i – zgodnie z tytułem – jest dla kanadyjskiego wokalisty muzyczną podróżą do miejsca, od którego wszystko się zaczęło. Znany z Danger Danger i The Defiants artysta przygotował jedenaście kompozycji utrzymanych w duchu klasycznego melodic rocka. Premierze płyty towarzyszy teledysk do utworu „Someday”.

Na „The Long Road Back” Paul Laine wraca do solowej twórczości, spoglądając jednocześnie na drogę, którą przebył przez kolejne etapy swojej kariery. Album łączy charakterystyczne dla niego mocne melodie, duże refreny i rockowe hymny z bardziej osobistymi, spokojniejszymi momentami. Artysta komentuje:

Odkąd wydałem swój pierwszy solowy album, zastanawiałem się, kiedy wreszcie będę miał okazję nagrać jego następcę. Życie – podobnie jak muzyka – potrafi zabrać człowieka w miejsca, których nigdy się nie spodziewał. Patrząc wstecz, każdy rozdział mojej kariery prowadził mnie inną drogą i każdy z nich ukształtował mnie zarówno jako autora piosenek, jak i człowieka.

Przez lata Kanadyjczyk nagrywał z wieloma zespołami i projektami, jednak – jak przyznaje – myśl o powrocie do solowej twórczości cały czas pozostawała gdzieś z tyłu jego głowy:

Miałem ogromne szczęście nagrywać płyty z Danger Danger, Darkhorse, The Defiants, Shugaazer i Jetset Junkies. Każde z tych doświadczeń czegoś mnie nauczyło i dało mi wspomnienia, które zawsze będę ze sobą nosił. Ale gdzieś z tyłu głowy zawsze wiedziałem, że ta droga w końcu zaprowadzi mnie do domu – tam, gdzie wszystko się zaczęło. Do dzieciaka z gitarą, który poprzez piosenki próbował zrozumieć miłość, życie, stratę, nadzieję i wszystko to, co znajduje się pomiędzy.

„The Long Road Back” jako powrót do korzeni

Tytuł nowego albumu ma więc dla Laine’a bardzo konkretne znaczenie. Artysta traktuje płytę zarówno jako powrót do swoich muzycznych korzeni, jak i podsumowanie doświadczeń zdobytych przez lata:

„The Long Road Back” jest właśnie tym. To muzyczna podróż z powrotem do moich korzeni, ale również odbicie każdej mili, którą przebyłem, żeby znaleźć się w tym miejscu. Każdy utwór zawiera fragment życia, które przeżyłem, ludzi, których spotkałem, i lekcji, które po drodze otrzymałem. Pod wieloma względami czuję, jakbym dzięki tej płycie zatoczył pełne koło. Po tylu latach jestem wdzięczny, że wreszcie mogę podzielić się tym rozdziałem ze wszystkimi, którzy na niego czekali. Mam nadzieję, że te piosenki znajdą miejsce w waszej historii, tak jak stały się częścią mojej.

W studiu Laine’owi towarzyszyli jego wieloletni współpracownicy. Na gitarze basowej zagrał Bruno Ravel, z którym wokalista współpracuje w The Defiants, a wcześniej występował w Danger Danger. Ravel razem z Laine’em odpowiada również za produkcję albumu. Skład uzupełnili perkusista Scotty „Hooch” Taylor oraz gitarzysta Andrew Oye.

Reklama

Muzycznie „The Long Road Back” porusza się po różnych odcieniach melodic rocka, wyraźnie nawiązując do klasycznego okresu gatunku – czasów wielkich refrenów, mocnych melodii i stadionowego rocka spod znaku lat 80. Wśród kompozycji promujących wydawnictwo znalazły się wcześniej „Love Me Or Leave Me” i „Don’t Let Me Go Tonite”.

Tracklista albumu „The Long Road Back” wygląda następująco:

  1. „Love Me Or Leave Me”
  2. „Don’t Let Me Go Tonite”
  3. „Someday”
  4. „Come Back To Me”
  5. „Save Me Saturday Night”
  6. „Her Name Is Trouble”
  7. „Heaven And Earth Collide”
  8. „Bad Habit”
  9. „Kiss Me California”
  10. „The Ones That Got Away”
  11. „Now That You Don’t Love Me Anymore”

„The Long Road Back” jest już dostępny nakładem Frontiers Music. Album w różnych formatach można zamówić TUTAJ.

„Someday” – różne oblicza miłości

Wraz z premierą albumu Paul Laine zaprezentował teledysk do kolejnego utworu – „Someday”, którego współautorem jest Andrew Oye. To jedna z bardziej osobistych kompozycji na płycie, a towarzyszący jej klip ma pokazywać miłość w znacznie szerszym znaczeniu niż wyłącznie relacja romantyczna. Laine wyjaśnia:

Tworząc teledysk do „Someday”, razem z producentem chcieliśmy stworzyć coś, co celebruje wiele pięknych form miłości łączących nas jako ludzi. Od bezwarunkowej miłości, którą dzielimy z rodziną i przyjaciółmi, przez więź łączącą nas ze zwierzętami, aż po proste akty życzliwości, współczucia i bliskości, które okazujemy sobie każdego dnia. Ten teledysk przypomina, że miłość jest wszędzie wokół nas.

W świecie, który czasami może wydawać się podzielony, „Someday” jest moim małym wkładem w ideę, że to właśnie miłość – we wszystkich swoich formach – ostatecznie nas łączy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *