Angry Anderson, legendarny frontman australijskiej grupy Rose Tattoo, nie żyje. Muzyk zmarł w poniedziałek w wieku 79 lat, w otoczeniu swoich najbliższych. Informację o jego śmierci przekazali członkowie rodziny oraz koledzy z zespołu.
Śmierć Andersona nastąpiła zaledwie kilka tygodni po poważnych problemach zdrowotnych, których wokalista doznał podczas europejskiej trasy koncertowej Rose Tattoo. W sierpniu muzyk przeszedł zatrzymanie akcji serca i trafił do szpitala w Niemczech.
Zespół początkowo odwołał koncert zaplanowany na 9 sierpnia, a dzień później poinformował, że nie będzie w stanie kontynuować pozostałej części europejskiej trasy z okazji 50-lecia działalności – odwołane zostało między innymi show, które miało odbyć się 16 sierpnia w Krakowie.
Tym samym ostatni występ Rose Tattoo odbył się 7 sierpnia w Kolonii. Zaledwie kilka dni wcześniej zespół pojawił się na kultowym festiwalu w Wacken. Naszą relację z tego występu możecie zobaczyć poniżej:
„Angry był oddanym ojcem, ukochanym kolegą z zespołu, przyjacielem oraz członkiem szeroko pojętej społeczności muzycznej i rozrywkowej. Jego odejście będzie głęboko odczuwane przez wszystkich, którzy go znali i kochali, zarówno tutaj w Australii, jak i za granicą” – przekazali bliscy i muzycy Rose Tattoo. Z pełną treścią komunikatu można się zapoznać TUTAJ.
Pół wieku rock’n’rolla
Urodzony jako Gary Anderson 5 sierpnia 1947 roku w Melbourne artysta rozpoczął muzyczną karierę na początku lat 70. Jego pierwszym znaczącym zespołem był Buster Brown, jednak to założone w 1976 roku Rose Tattoo przyniosło mu międzynarodową rozpoznawalność.
Charakterystyczny, zachrypnięty głos Andersona stał się jednym ze znaków rozpoznawczych australijskiego hard rocka. Rose Tattoo zdobyli popularność dzięki takim utworom jak „Bad Boy for Love”, „Rock 'n’ Roll Outlaw”, „Nice Boys” czy „We Can’t Be Beaten”. W 2006 roku grupa została wprowadzona do ARIA Hall of Fame.
Anderson odnosił również sukcesy poza Rose Tattoo. Jego największym solowym przebojem było „Suddenly”, które trafiło na listy przebojów nie tylko w Australii, ale również między innymi w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii i Holandii. Wokalista pojawiał się także w telewizji i filmach – wystąpił chociażby w filmie „Mad Max Beyond Thunderdome” u boku Tiny Turner.
Przez pięć dekad działalności Angry Anderson pozostawał jedną z najbardziej charakterystycznych postaci australijskiej sceny rockowej. Oprócz działalności muzycznej angażował się również w przedsięwzięcia charytatywne i inicjatywy na rzecz młodzieży.