Moleskin świętuje dekadę działalności i przygotowuje trzecią edycję Moleskin Fest w Katowicach. Zespół opowiada o początkach, zmianach w składzie, społecznie zaangażowanych tekstach i kulisach tworzenia własnego festiwalu. Sprawdź, czego fani mogą się spodziewać po line-upie vol.3 i jak wygląda ich muzyczna filozofia.
Choć dekada działalności to w muzycznym świecie prawie epoka, dla Moleskin czas zdaje się biec zupełnie inaczej. Ich historia zaczęła się od spontanicznego, niepozornego zdania: „zakładamy zespół”, a dziś to jedna z najbardziej charakterystycznych śląskich ekip łączących metal z hardcore’em.
Przez lata zmieniały się składy i wokale, dojrzewały teksty i brzmienie, ale niezmienna pozostała bezkompromisowość oraz lokalna tożsamość, która sprawia, że granie „u siebie” — w Katowicach — ma wymiar nie tylko artystyczny, ale niemal rodzinny. Ten klimat stał się fundamentem Moleskin Fest, wydarzenia, które z kameralnego pomysłu przerodziło się w ogólnoregionalny fenomen z kompletem wyprzedanych biletów. Trzecia edycja to kolejna odsłona śląskiej tradycji ciężkiego grania: głośnej, energicznej i tworzonej przez ludzi, którzy naprawdę wierzą, że muzyka ma moc wyciągania nas z codzienności prosto pod scenę.
Cofnijmy się do początku – pamiętacie moment, w którym padło zdanie: „zakładamy zespół”?
To było jakoś 10 lat temu, więc ta pamięć powoli się zaciera 😉 A tak na poważnie, to po tej dekadzie wspólnego grania niewiele się zmieniło – wciąż okupujemy tę samą salę prób i wyznajemy te same zasady, czyli bezkompromisowo i po polsku.
Skąd w ogóle nazwa Moleskin? Macie na nią swoją anegdotę czy to był spontaniczny wybór?
Nazwa powstała trochę z przypadku, ale potem dorobiliśmy do niej filozofię, żeby sprawić wrażenie, że wszystko było przemyślane od samego początku 😉 Otóż Moleskin to w wolnym tłumaczeniu „skóra kreta”, dlatego w oprawiegraficznej towarzyszy nam gwiazdonos amerykański – osobliwy ssak z rodziny kretowatych, który jest naszą zespołową maskotką, niemal niczym Eddie w Iron Maiden 😉
Jak zmienił się Wasz styl od czasów pierwszej EP „W błocie”?
Ciężko się ocenia własną muzykę, aczkolwiek z naszego punktu widzenia wszelkie zmiany, które zaszły w warstwie muzycznej i tekstowej mają charakter bardziej ewolucyjny niż rewolucyjny. Natomiast dla osób z zewnątrz prawdziwa transformacja miała z pewnością miejsce w warstwie wokalnej. Zyga jest trzecim wokalistą Moleskin i z pewnością najbardziej wszechstronnym – oprócz piekielnego wygaru jest również w stanie wydobyć z siebie iście anielski śpiew, co z pewnością daje nam jako zespołowi całkowicie nowe możliwości.
Wasze teksty mocno dotykają tematów społecznych – który kawałek jest dla Was najbardziej osobisty?
Pytanie z gatunku „które ze swoich dzieci kochasz najbardziej?” 😉 Żeby jakoś wybrnąć wybierzemy dwa numery zamiast jednego. Pierwszy to „Niewolność” – tytułowy utwór z naszego nadchodzącego minialbumu, a drugi to „Uczę czołgać się”, czyli pierwszy kawałek w historii zespołu. Tym samym spinamy piękną klamrą blisko dekadę działalności Moleskin. Dodatkowo oba poruszają ważne zagadnienia, takie jak: wykluczenie społeczne czy przemoc fizyczna i psychiczna.
Gdybyście mieli opisać Moleskin jednym słowem – jakie by to było i dlaczego?
Wpierdol – to nie nasze słowa, tylko ludzi, którzy widzieli nas na żywo. To chyba nie wymaga szerszego komentarza 😉

KONCERTY
Skąd wziął się pomysł, by stworzyć własny festiwal pod nazwą Moleskin Fest?
Indianie mówili o kolonizatorach: „jeśli nie możesz ich pokonać, przyłącz się do nich”. My mówimy: „jeżeli nie możesz z nimi zagrać, zaproś ich na swój festiwal” 😉 Zorganizowanie większego wydarzenia z jakimś fajnym headliner’em od dawna chodziło nam po głowie, a że w wyniku rozmów z różnymi zespołami udało się nam przekonać do naszej koncepcji kilka zacnych składów, to całość przybrała formę festiwalu. Tak narodziła się pierwsza edycja Moleskin Fest, która dodatkowo okazała się sukcesem komercyjnym, gdyż sprzedaliśmy wszystkie dostępne bilety. To uświadomiło nam, że w województwie śląskim najwyraźniej jest spore zapotrzebowanie na tego typu imprezy, dlatego też postanowiliśmy uczynić z Moleskin Fest wydarzenie cykliczne. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w nazwie festiwalu widnieje nazwa naszego zespołu, więc świadomość istnienia Moleskin niesie się w świat.
Co daje Wam granie „u siebie” – w Katowicach, w śląskim klimacie, dla lokalnej publiki?
Tu się wychowaliśmy, z tym miejscem związaliśmy nasze życie prywatne, zawodowe i te trzecie – muzyczne. Nie wyobrażamy sobie, że moglibyśmy organizować nasze wydarzenie w innym województwie. Na festiwal oprócz postronnych słuchaczy przychodzą również nasze: rodziny, przyjaciele a nawet koledzy z pracy, co wiele dla nas znaczy. Przy okazji można się przekonać, że ten krawaciarz z księgowości jest po godzinach fanem ciężkiej muzyki 😉 Gorąco zachęcamy wszystkich do udziału w Moleskin Fest, bo jest to fajna impreza bez nadęcia, gdzie każdy poczuje się jak u siebie.
Edycja vol.3 odbędzie się w P23 – czego fani mogą się spodziewać tym razem?
Tym razem przygotowaliśmy dla Was iście piekielny skład. Trzon festiwalu stanowią załogi reprezentujące gatunki black i death metal, czyli: PATRIARKH, Hate, Hostia oraz Damnation. Imprezę otworzy eksperymentalny Shadohm, a mniej więcej w środku line-up’u wystąpimy dla Was my ze swoją mieszanką metalu i hardcore’u. Podobnie jak na poprzednich dwóch edycjach serwujemy Wam prawdziwy miszmasz gatunkowy w obrębie ciężkiego grania. Jesteśmy przekonani, że nikt nie wyjdzie z Moleskin Fest rozczarowany.
Gdybyście mieli nieograniczony budżet – jaką kapele chcielibyście zaprosić na przyszłe edycje swojego festiwalu?
W ankiecie, którą organizowaliśmy przed trzecią edycją Moleskin Fest, wiele osób domagało się zaproszenia Biohazard, ale my puścimy wodze fantazji i pójdziemy grubiej. Przy nieograniczonym budżecie zaprosilibyśmy zespół Slipknot, który jest doskonałym przykładem sukcesu artystycznego i komercyjnego. Do tego ogarnięcie tylu chłopa na jednej scenie byłoby nie lada wyzwaniem organizacyjnym, a my lubimy wyzwania.
ZAPROSZENIE
Na koniec – jak jednym zdaniem zaprosilibyście ludzi na Moleskin Fest vol.3 w Katowicach?
Wbijajcie na Moleskin Fest vol. 3 w Katowicach – najgorętsze wydarzenie tej jesieni.