Łysa Góra w Gwarku – mikołajkowy koncert z niespodziankami

Zespół Łysa Góra średnio raz do roku odwiedza Kraków. W tym roku zespół wystąpił aż dwukrotnie w naszym mieście promując nową piosenkę „Płonę”. Koncert zawierał też drobne niespodzianki.

Zespół Łysa Góra istnieje od 2012 roku. Grupa ma na koncie już kilka albumów. W tym roku zaprezentowali nam piosenkę „Płonę” (pisaliśmy o tym tutaj). Jednym z zapowiadanych w przytoczonym artykule koncertów miał miejsce w Krakowie. Podobnie jak poprzednim razem zespół wystąpił bez gości specjalnych.

Reklama

Łysa Góra w Gwarku

Punktualnie o 20 na scenie zainstalował się zespół Łysa Góra. Rozpoczęli utworem „Oj dolo„. Już po kilku utworach mieliśmy zmianę instrumentów na akustyczne i zarazem bardziej „tradycyjne”. To była pierwsza z niespodzianek. Kolejną niespodzianką był utwór zaśpiewany wyłącznie przez Dorotę uderzającą w duży ręczny bęben. Po krótkim występie acapella zespół wrócił na scenę kontynuując występ. Zestawienie mocnego i zarazem elektrycznego brzmienia z akustycznym folkowym wypadło bardzo ciekawie, choć nawet nie dało się zbytnio zauważyć różnic brzmieniowych. Były co chwila interakcje z publicznością. W pewnym momencie na tyłach sali rozpoczęło się małe pogo. Niektórym nastrój koncertu tak się udzielił, że wchodzili na schody prowadzące na scenę. Były duety wokalne w całkiem sporej ilości. Ale utwór „Płonę” został zagrany bliżej końca głównej części koncertu. Również bliżej końca koncertu publiczność klaskała dobrze się bawiąc z zespołem. Po ostatnim utworze „Kupalinka” jeszcze wspólne zdjęcie i bisy. Trzy utwory na bis: „Oj na stawu„, „Siadaj nie gadaj” i „Lipka„. Po tym tradycyjnie możliwość rozmów z zespołem oraz wspólne zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *