Lady Pank zagrali koncert jubileuszu 45-lecia na finał Festiwalu Jana Borysewicza

Pierwszą edycję Festiwalu Jana Borysewicza zakończył występ macierzystej grupy Jana – Lady Pank. Był to koncert na 45-lecie istnienia zespołu.

Zespół Lady Pank istnieje formalnie od 1982 roku, ale już rok wcześniej Jan Borysewicz podczas sesji do albumu Izabeli Trojanowskiej zarejestrował utwór „Mała Lady Pank” i od tego wszystko się zaczęło. Dziś grupa obchodzi jubileusz 45-lecia swego istnienia, stąd koncerty te są upamiętnieniem tegoż jubileuszu

Reklama

Lady Pank zagrali w finale pierwszej edycji Festiwalu Jana Borysewicza

Punktualnie o 21:25 na scenie pojawił się zespół Lady Pank. Grupę tworzy czworo muzyków, którzy byli wspomagani przez taką samą ilość dodatkowych muzyków. Jako pierwszy został zagrany utwór „Drzewa” z przedostatniego albumu grupy. Tym utworem zespół ostatnimi czasy często rozpoczyna swe koncerty. Potem zostało zagranych kilka utworów z pierwszego albumu grupy. Można było usłyszeć takie kompozycje, jak „Kryzysowa narzeczona”, „Zamki na piasku”, „Vademecum skauta” czy „Fabryka małp” grane niemal połączone ze sobą. Dalszy ciąg to przekrój przez niemal cały okres istnienia grupy. Szkoda tylko, że niektóre wydawnictwa były pominięte, aczkolwiek grupa ma tyle albumów w swym dorobku, że byłoby trudne zagranie po chociażby jednym utworze z każdego albumu. Znalazło się miejsce na utwory spoza albumów i do takich należy „Sztuka latania” czy zagrany pod koniec „Tańcz głupia tańcz”. W tym ostatnim Jan Borysewicz próbował podśpiewywać „nananananana” na melodię solówki granej w początkowych jego fragmentach. Po utworze „Zawsze tam gdzie ty” zespół opuścił scenę zostawiając jedynie sekcje perkusyjną. Tym sposobem otrzymaliśmy krótki duet perkusyjny – Kuba Jabłoński vs Wiktoria. Po chwili do tej dwójki dołączył Jan Borysewicz, który zaczął wydobywać porcję dość dziwnych dżwięków ze swej gitary i gdy reszta zespołu weszła na scenę grupa zagrała „Tacy sami”. To elektronicznie brzmiące intro wraz z mocno zmienionym brzmieniem klawiszy bardziej przypominało wersję tego utworu z płyty „W transie” niż z albumu „Tacy sami”. Dzięki temu mieliśmy namiastkę tegoż wydawnictwa. Ostatni album reprezentował utwór „Motyle”, a główną część koncertu zakończył już tradycyjnie „Mniej niż zero”.

Grupa potem wyszła na bis wykonując utwory „Na co komu dziś” i „Nana” z albumu „Nana”. Potem odtworzono hymn festiwalu, po którym już na zakończenie został zagrany „Wciąż bardziej obcy”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *