Kissin’ Dynamite żegna Hannesa Brauna. Emocjonalny wieczór w Hamburgu [RELACJA]

To nie był zwyczajny koncert Kissin’ Dynamite. 26 września niemiecka formacja pojawiła się w hali Inselpark Arena w Hamburgu, gdzie odbył się drugi z zaledwie trzech specjalnych występów pod szyldem The Big Goodbye: Arena Shows 2026. Dla Hannesa Brauna był to jeden z ostatnich wieczorów w roli frontmana zespołu – po niemal dwóch dekadach i ponad tysiącu koncertów wokalista żegna się ze sceną, pozostając jednak w Kissin’ Dynamite jako autor utworów, producent i jeden z głównych kreatywnych motorów grupy.

Zanim rozpoczęła się właściwa część pożegnania, publiczność rozgrzewał zespół League Of Distortion. Dowodzona przez Annę Brunner formacja wniosła do Inselpark Arena zdecydowanie nowocześniejsze i cięższe brzmienie, stanowiące interesujący kontrast dla melodyjnego hard rocka głównej gwiazdy. Wybór supportu nie był przypadkowy – Brunner pozostaje blisko związana z obozem Kissin’ Dynamite (nie tylko jest współautorką wielu piosenek grupy, ale także życiową partnerką jej wciąż aktualnego frontmana), a tego wieczoru jej rola nie skończyła się wraz z występem własnego zespołu. W dalszej części koncertu pojawiła się bowiem ponownie u boku Hannesa Brauna.

Muzycy Kissin’ Dynamite nie zamierzali zamieniać tego wieczoru w ponad dwugodzinną stypę po odchodzącym wokaliście. Hamburg otrzymał pełnowymiarowe rockowe widowisko, z efektowną oprawą, i przekrojową setlistą obejmującą wszystkie etapy historii zespołu. Rozpoczęli od „I’ve Got the Fire”, po którym zabrzmiały między innymi „DNA”, „No One Dies a Virgin” i „Only the Dead”, a także „Ecstasy” (zaśpiewane właśnie do spółki z Anną) i „My Monster”. Nie zabrakło również premierowego materiału z wydanego zaledwie osiem dni wcześniej albumu „Kissin’ Dynamite”: „Glory Days”, „I Salute You” czy odświeżonej wersji starego przeboju „Love Me, Hate Me”.

Reklama

W połowie koncertu tempo wyraźnie zwolniło. Przy „Heart of Stone” Braun zasiadł przy fortepianie, a chwilę później dołączyła do niego Anna Brunner, by wspólnie wykonać akustyczną wersję „Lie for Me”. Po tej chwili oddechu Kissin’ Dynamite szybko wrócili do bardziej energetycznego grania – w drugiej części znalazły się między innymi „The Devil Is a Woman”, „Steel of Swabia”, „Raise Your Glass” i „You’re Not Alone”.

Szczególnego znaczenia nabierały tego wieczoru same tytuły utworów. „Not the End of the Road”, zamykające zasadniczą część koncertu, trudno było w tych okolicznościach traktować jak jeszcze jeden punkt setlisty. To przecież nie koniec Kissin’ Dynamite – zespół będzie kontynuował działalność z nowym wokalistą, a Hannes Braun pozostanie jego częścią, tyle że już poza światłami sceny. Podobnie działało rozpoczynające bis „Coming Home”, po którym zabrzmiało jeszcze „Six Feet Under”. Ostatnie słowo należało jednak do „Good in Goodbye” – wykonanego akustycznie utworu z nowej płyty, który w ramach tych trzech koncertów pełni rolę muzycznego pożegnania Brauna z publicznością. Oczywiście, pojawiły się łzy – zarówno wśród publiczności, jak i wśród członków zespołu, na czele z samym Hannesem. Ale czy ktoś naprawdę zakładał, że może być inaczej?

Hamburg był przedostatnim przystankiem tej trwającej już prawie dwie dekady historii. Mini-trasa The Big Goodbye rozpoczęła się 19 września w Neu-Ulm, a 3 października w Palladium w Kolonii Hannes Braun po raz ostatni stanie na scenie jako wokalista Kissin’ Dynamite. W Inselpark Arena nie było więc jeszcze definitywnego pożegnania. Była za to celebracja niemal dwudziestu wspólnie spędzonych lat – głośna, efektowna i momentami wzruszająca, ale przede wszystkim pozostająca rockowym koncertem w stylu, do którego Kissin’ Dynamite przyzwyczaili swoich fanów. A to naprawdę ostatnie goodbye dopiero przed nami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *