Finałowy koncert amerykańskiej części trasy My Chemical Romance „The Black Parade 2026” przyniósł fanom sporo niespodzianek. Podczas występu w San Antonio na scenie pojawił się King Diamond, który nie tylko „pasował” członków zespołu na rycerzy, ale także dołączył do nich podczas wykonania utworu „Mama”. Gerard Way zdradził przy okazji, że grupa nadal chce nagrać piąty album studyjny.
Koncert odbył się 12 września 2026 roku w Alamodome w San Antonio i był ostatnim stadionowym występem My Chemical Romance w amerykańskiej części trasy „The Black Parade 2026”. Według organizatorów na wydarzeniu spodziewano się blisko 50 tysięcy osób, a w roli gościa specjalnego wystąpiła The Mars Volta.
King Diamond na scenie z My Chemical Romance
Jednym z najgłośniejszych momentów koncertu było pojawienie się Kinga Diamonda. Jego wejście zostało wkomponowane w teatralną oprawę całej trasy, której fabuła rozgrywa się w fikcyjnym, totalitarnym państwie Draag. Gerard Way przywitał legendę heavy metalu słowami: „Wreszcie jakaś prawdziwa rodzina królewska! Dyktatorem może być każdy, ale nie każdy może być królem”.
Chwilę później członkowie My Chemical Romance uklękli przed Kingiem Diamondem, który symbolicznie pasował ich na rycerzy. Całej ceremonii towarzyszyła efektowna oprawa pirotechniczna.
Na tym jednak udział Duńczyka się nie zakończył. King Diamond dołączył do My Chemical Romance podczas „Mama”, jednego z najbardziej teatralnych utworów z albumu „The Black Parade”. Według opublikowanej setlisty był to jeden z najważniejszych gościnnych występów całego wieczoru.
My Chemical Romance nagra nowy album?
San Antonio przyniosło także wiadomość, na którą fani My Chemical Romance czekają od lat. Podczas koncertu Gerard Way odniósł się do możliwości stworzenia piątego albumu My Chemical Romance.
„Wiedzcie tylko, że tak naprawdę zawsze chcieliśmy nagrać kolejną płytę, więc mamy nadzieję, że życie nam na to pozwoli. Bo wy, szczerze mówiąc, utrzymywaliście nas przy życiu przez tak długi czas. Zasługujecie na kolejną płytę. Nie wiem, kiedy się ukaże. Ale będzie niesamowita” – powiedział Gerard Way.
Na razie nie oznacza to oficjalnej zapowiedzi nowego wydawnictwa. Zespół nie ujawnił tytułu, terminu premiery ani informacji dotyczących nagrań, jednak wypowiedź wokalisty jest jednym z najmocniejszych sygnałów od czasu reaktywacji grupy, że kolejny pełnowymiarowy album rzeczywiście pozostaje w planach.
Pierwszy album My Chemical Romance od wielu lat
Ostatnim pełnym albumem studyjnym My Chemical Romance pozostaje „Danger Days: The True Lives of the Fabulous Killjoys” z 2010 roku. W 2022 roku zespół opublikował natomiast singiel „The Foundations of Decay”, pierwszy premierowy utwór grupy po reaktywacji.
Obecna trasa związana jest z 20-leciem „The Black Parade”, albumu, który w 2006 roku stał się jednym z najważniejszych wydawnictw w karierze zespołu. My Chemical Romance przygotowało z tej okazji rozbudowane widowisko łączące koncert z teatralną historią i konsekwentnie rozwijaną fabułą.
Po koncercie w San Antonio trasa My Chemical Romance jeszcze się nie kończy. W październiku zespół zagra serię koncertów w Hollywood Bowl w Los Angeles, a w planach pozostają również kolejne występy poza Stanami Zjednoczonymi.