Nocny Kochanek podzielił się dziś ze swoimi fanami szokującą wiadomością: Robert „Kazon” Kazanowski, gitarzysta związany z zespołem od początku jego działalności, zdecydował się opuścić jego szeregi! Muzyk zagra jeszcze wszystkie zaplanowane do końca 2026 roku koncerty, które będą jednocześnie jego pożegnalną trasą z formacją.
O decyzji Kazona Nocny Kochanek poinformował w swoich mediach społecznościowych. Jak wynika z komunikatu, gitarzysta chce skoncentrować się na rozwijaniu własnych pomysłów muzycznych i poszukiwaniu nowych kierunków twórczych. Bliższe mają mu być również kameralne koncerty klubowe, pozwalające na bardziej bezpośredni kontakt z publicznością.
Kazanowski pozostanie jednak członkiem Nocnego Kochanka do końca 2026 roku i pojawi się na wszystkich zaplanowanych w tym okresie koncertach. Tym samym nadchodząca trasa stanie się jego pożegnaniem z fanami zespołu.
Pozostali muzycy pożegnali wieloletniego kolegę w charakterystycznym dla siebie stylu:
Kazon, dziękujemy Ci za 15 lat wspólnego grania! Dziękujemy za setki koncertów oraz godzin spędzonych na backstage’u przy drinczku! Dziękujemy za wspólne przygody, hewi metal, krew i pot! Dzięki również za Twoje ambicje muzyczne wnoszone do kompozycji NK choćby w postaci dodatkowych instrumentów: pianinka, banjo, klawesynu czy innych fletów 😀
Artur, Ojciec Arkadiusz, Krzysiek i Żurek życzyli mu również „dużo spokoju, niegasnącego zapału do grania” oraz – wreszcie – wydania solowego albumu.
Od Night Mistress do Nocnego Kochanka
Historia Nocnego Kochanka sięga 2012 roku, kiedy to narodził się jako humorystyczne alter ego grupy Night Mistress. Ważną rolę w jego narodzinach odegrał Bartosz Walaszek – to właśnie na potrzeby pełnometrażowej animacji „Kapitan Bomba: Zemsta Faraona” muzycy nagrali „Minerał Fiutta”. Projekt, który początkowo miał być jedynie żartobliwą odskocznią od poważniejszego grania Night Mistress, szybko zaczął żyć własnym życiem.
Debiutancki album „Hewi Metal” ukazał się w 2015 roku, a w kolejnych latach Nocny Kochanek wyrósł na jeden z najpopularniejszych polskich zespołów metalowych. Charakterystyczne połączenie klasycznego heavy metalu z humorem, pastiszem i tekstami opisującymi metalową rzeczywistość z dużym przymrużeniem oka przyniosło grupie między innymi wyprzedane trasy, złote i platynowe płyty oraz Fryderyka za album „Randka w ciemność”.
Ubiegły, 2025 rok był dla Nocnego Kochanka szczególny – minęła wówczas dekada od premiery debiutanckiego krążka, co zespół traktował jako symboliczne dziesięciolecie swej działalności. Jubileusz muzycy świętował między innymi pierwszą w swojej historii dużą trasą halową „Dziesięć na Dziesięć”, obejmującą dziesięć specjalnych koncertów w największych polskich halach.
W lutym 2025 roku ukazał się piąty autorski album Nocnego Kochanka, „Urwany film”. Była to pierwsza w dorobku grupy płyta koncepcyjna – poszczególne utwory tworzyły wspólną historię, której dopełnieniem była seria połączonych ze sobą teledysków, składających się na tytułowy „film”. Jesienią muzycy dołożyli do tego jeszcze wydaną wspólnie z Wydawnictwem SQN książkę kucharską „To jest książka kucharska”, utrzymaną – jak można się było spodziewać – w charakterystycznym dla zespołu stylu.
Jubileuszowy rok zamknęła druga płyta – „As w nogawce”, której premiera odbyła się 19 grudnia. Wydawnictwo zebrało nagrywane na przestrzeni poprzedniej dekady utwory, które wcześniej nie trafiły na żadną płytę CD, między innymi „Tribjut”, „Krótki lont” i „Dariusz”. Znalazł się na nim także premierowy „Metalowy wzwód” – nowa, polskojęzyczna wersja „Children of Fire” Night Mistress – oraz „Światełko do nieba”, napisane przez zespół dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Z kolei 9 października ukazać się ma kolejna książka – „Nocny Kochanek. Hewimetalowe jaja” – licząca 450 stron publikacja, która podsumowuje pierwszą dekadę działalności grupy. Nie ulega wątpliwości, że spora część tego tomu poświęcona będzie Kazonowi, który był częścią historii Nocnego Kochanka od samego początku.
Na razie zespół nie poinformował, kto zajmie jego miejsce po zakończeniu pożegnalnej trasy ani w jakim kierunku Kazanowski zamierza rozwinąć własną działalność muzyczną.