Są takie albumy, które zatrzymują chwilę. „Pluto’s Ghost”, najnowsze wydawnictwo State of Illusion, niesie w sobie ciężar twórczego wypalenia, izolacji i cichego lęku, że muzyka może nagle zamilknąć. Zamiast tego dostajemy jednak coś znacznie bardziej intrygującego: punkt zwrotny.
Zdjęcia: Nick Wood (@nick_wood14)
„Pluto’s Ghost” sprawia wrażenie płyty zamykającej pewien rozdział — jest w niej dużo wypalenia, refleksji i rozliczenia z samym sobą. Widzisz ten album jako koniec czy początek nowej ery?
Jacob Porter: To dobre pytanie. W tamtym momencie zdecydowanie czułem, że to koniec. Nie miałem już zespołu, a do tego zmagałem się z blokadą twórczą. Wydawało mi się, że utraciłem dar pisania muzyki i że „Pluto’s Ghost” będzie moim pożegnaniem jako muzyka. Na szczęście bardzo się myliłem. Tuż przed premierą dołączyli do mnie Shandon i Byrce (gitara i perkusja), a to doprowadziło nas do Gunnara na basie i Cody’ego na gitarze rytmicznej (który niedawno przejął ode mnie rolę gitarzysty). Dzięki nim mogę dalej rozwijać projekt, który kocham, grać koncerty i mieć przestrzeń w głowie na pisanie nowej muzyki. Ostatecznie to, co wydawało się końcem, okazało się nowym początkiem.
Do tej pory pracowałeś nad tym projektem głównie sam. Czy chcesz zachować ten model, czy jesteś otwarty na większą współpracę — zarówno w ramach stałego składu zespołu,
jak i z zewnętrznymi producentami?
Jacob Porter: Bardzo chciałbym kiedyś pracować z zewnętrznymi producentami, ale na razie to dość kosztowne. Natomiast przy naszej następnej płycie — która jest już mniej więcej w 80% gotowa — wszyscy w zespole mieli swój wkład. Ciągle wymieniamy się pomysłami i każdy dołożył coś od siebie. Wciąż przynoszę większość szkiców i mam ogólną wizję utworów, ale jestem otwarty na to, żeby każdy mógł wyrażać siebie. Chłopaki świetnie dodają własny charakter do naszej muzyki.

Jak widzisz dalszą ewolucję brzmienia State of Illusion?
Jacob Porter: Na ten moment nowy album jest zdecydowanie mroczniejszy, bardziej nastrojowy
i cięższy — zarówno muzycznie, jak i tematycznie — niż „Pluto’s Ghost„. Na razie tylko tyle mogę zdradzić.
Na „Pluto’s Ghost” mocno postawiłeś na atmosferę i spójność koncepcji. Czy planujesz pójść jeszcze dalej i stworzyć pełnoprawny album koncepcyjny?
Jacob Porter: Tak — kolejny album po „Pluto’s Ghost” będzie właśnie albumem koncepcyjnym.
Patrząc w przyszłość: co jest teraz dla Ciebie ważniejsze — dalsze dopracowywanie tożsamości zespołu czy budowanie silniejszej obecności na scenie?
Jacob Porter: To kolejne dobre pytanie. Myślę, że tożsamość jest kluczowa, ale mam też poczucie,
że już ją wyraźnie ukształtowaliśmy, więc na ten moment najważniejsze wydaje się budowanie silniejszej obecności koncertowej.
Czy macie w planach trasę koncertową po Europie?
Jacob Porter: Na razie nie mamy konkretnych planów, ale bardzo chcielibyśmy zagrać w Europie. Jeśli ktoś zna promotorów albo bookerów, którzy mogliby pomóc w organizacji trasy — niech się do nas odezwie!
Dziękujemy za rozmowę Jacob.
Jacob Porter: Dziękuję bardzo.
State of Illusion :
https://www.stateofillusionmusic.com/
https://www.instagram.com/stateofillusionmusic/
https://www.facebook.com/StateofIllusion/
https://open.spotify.com/artist/1ItB6evAEFio44kFAbxYDT
https://www.youtube.com/user/stateofillusion
https://www.tiktok.com/@stateofillusionmusic
