Iron Maiden przerwali koncert w Paryżu. Godzina w ciemności, upał i brak wielkich hitów

Koncert Iron Maiden w paryskiej La Défense Arena zatrzymała awaria zasilania. W trakcie „2 Minutes to Midnight” zgasły światła i nagłośnienie, a zespół zszedł ze sceny. Fani czekali blisko godzinę w coraz większym upale. Po powrocie grupy zabrakło czasu na pełny finał.

Koncert Iron Maiden w paryskiej La Défense Arena przerwała awaria zasilania podczas „2 Minutes to Midnight”. Fani czekali blisko godzinę w upale, bo po odcięciu prądu przestała działać klimatyzacja. Zespół wrócił na scenę, ale nie zagrał pełnego bisu. Po wydarzeniu głos zabrali Bruce Dickinson i menedżer Iron Maiden Rod Smallwood.

Iron Maiden w Paryżu. Awaria prądu przerwała koncert podczas „2 Minutes to Midnight”

Poniedziałkowy koncert Iron Maiden w La Défense Arena w Paryżu miał być jednym z ważniejszych wieczorów na trasie „Run For Your Lives”. Występ był rejestrowany na potrzeby filmu dokumentującego trasę, a publiczność jeszcze przed wejściem do obiektu otrzymała informację o zakazie używania telefonów komórkowych. Wszystko miało pomóc w przygotowaniu materiału filmowego i zapewnić odpowiednie warunki do nagrania koncertu.

Problem pojawił się w trakcie „2 Minutes to Midnight” z albumu „Powerslave”. W hali nagle zgasły światła, przestało działać nagłośnienie, a muzycy musieli zejść ze sceny. Generatory przywróciły tylko podstawowe oświetlenie, ale koncertu nie można było od razu wznowić. Publiczność najpierw reagowała dopingiem, oklaskami i skandowaniem nazwy zespołu. Z każdą kolejną minutą narastało jednak zniecierpliwienie.

Na miejscu coraz większym problemem był upał. Po awarii zasilania przestała działać klimatyzacja, a w wypełnionym obiekcie szybko zrobiło się duszno. Część fanów nie czekała do końca przerwy i wyszła z La Défense Arena przed powrotem zespołu.

Iron Maiden wrócili po godzinie. Fani nie usłyszeli pełnego finału

Iron Maiden wznowili koncert po blisko godzinie. Zespół wrócił do programu od „Rime of the Ancient Mariner”. Po przerwie publiczność usłyszała także m.in. „Run to the Hills” i „The Trooper”. Występu nie udało się jednak doprowadzić do pierwotnie planowanego finału.

Przeszkodą okazały się lokalne zasady dotyczące czasu trwania koncertów. Iron Maiden nie mogli już wrócić na tradycyjny bis. Z programu wypadły utwory przygotowane na końcówkę wieczoru. Wśród fanów najczęściej wracały tytuły „Aces High” i „Fear of the Dark”, których część publiczności spodziewała się pod koniec koncertu.

Sytuację dodatkowo zaostrzył fakt, że paryski występ był nagrywany na potrzeby filmu z trasy. Po wydarzeniu pojawiły się pytania, czy materiał z tego wieczoru trafi do finalnej produkcji oraz czy zespół zdecyduje się zarejestrować dodatkowy koncert.

Awaria w La Défense Arena. Enedis odniósł się do źródła problemu

Pierwsze relacje mówiły o większej awarii zasilania w okolicy obiektu. W późniejszym komunikacie Iron Maiden pojawiła się informacja, że dokładna przyczyna problemu nadal jest sprawdzana. Francuski dystrybutor energii Enedis nie uznał za prawdopodobne, by źródłem awarii była publiczna sieć energetyczna.

„Urzędnicy sprawdzają, czy awaria była związana z ekstremalnym upałem. Francuski dystrybutor energii Enedis stwierdził jednak, że problem nie wydaje się pochodzić z publicznej sieci energetycznej i najprawdopodobniej był związany z instalacją elektryczną areny. Dokładna przyczyna pozostaje przedmiotem dochodzenia”.

W dniu koncertu Paryż zmagał się z bardzo wysoką temperaturą. W komunikacie zespołu podano, że tego dnia termometry w mieście pokazywały nawet 44 st. C. W Europie trwała wtedy silna fala upałów. Według przywoływanych danych ponad 94 mln osób na kontynencie miało mierzyć się z temperaturami sięgającymi około 35 st. C, a w kolejnych dniach w części regionów prognozowano nawet około 40 st. C. We Francji odnotowano także zgony przez utonięcia wśród osób szukających ochłody w wodzie, a w Hiszpanii przypadki śmierci z powodu udaru cieplnego.

Rod Smallwood o przerwie, klimatyzacji i reakcji publiczności

Rod Smallwood, menedżer Iron Maiden, odniósł się do warunków w La Défense Arena i zachowania publiczności podczas przerwy. W jego wypowiedzi wrócił wątek upału, wyłączonej klimatyzacji i temperatury, która wzrosła po wznowieniu koncertu, gdy znów uruchomiono światła i pirotechnikę.

„Fani byli wspaniali i ogromne podziękowania dla nich od zespołu za cierpliwość oraz wsparcie. Po raz kolejny widać, jak świetnych mamy fanów. Temperatura w Paryżu sięgała tego dnia 44 stopni Celsjusza, a klimatyzacja w hali wyłączyła się razem z awarią, więc oczywiście przy tak wielu osobach w środku szybko zrobiło się gorąco, gdy czekali, aż będziemy mogli wznowić granie. Naturalnie, kiedy kontynuowaliśmy z oświetleniem, pirotechniką i emocjami, zrobiło się naprawdę gorąco dla fanów i zespołu. Mimo to energia reakcji była niesamowita!” – mówi Rod Smallwood.

Reklama

Ta część wieczoru najmocniej podzieliła uczestników. Jedni doceniali powrót zespołu i energię po wznowieniu koncertu, inni pisali o zmęczeniu, braku informacji, kosztach podróży i niedokończonym programie.

Bruce Dickinson po koncercie Iron Maiden w Paryżu

Bruce Dickinson także zabrał głos po przerwanym koncercie. Wokalista odniósł się do brakujących utworów z bisu, rozczarowania fanów oraz nagrania, które ma trafić do filmu z trasy „Run For Your Lives”.

„Mimo wszystko publiczność i atmosfera wczorajszego wieczoru były fantastyczne i, jak przy każdym innym wyzwaniu, z którym Iron Maiden mierzyli się przez lata, znajdziemy sposób, by poradzić sobie z brakującymi utworami z bisu, kiedy przyjdzie czas na finalny film” – mówi Bruce Dickinson.

„Wiemy, że wielu z was podróżowało z daleka, cierpliwie czekało przez całą przerwę i liczyło na pełny koncert ‘Run For Your Lives’. Podzielamy wasze rozczarowanie. Nikt nie jest bardziej sfrustrowany niż zespół i ekipa, którzy chcieli dać wam pełny występ, na jaki zasługiwaliście”.

„Najbardziej zapamiętamy z wczorajszego wieczoru niesamowitego ducha wewnątrz areny. Wasza cierpliwość, zrozumienie i niezachwiane wsparcie w skrajnie trudnej sytuacji znaczyły dla nas bardzo wiele. Energia w hali była niezwykła i dokładnie taka, jakiej nauczyliśmy się oczekiwać od Paryża; to przypomnienie, dlaczego zawsze kochamy tu grać. Dziękujemy, Paryżu”.

Fani Iron Maiden komentują koncert w Paryżu

Po koncercie w mediach społecznościowych pojawiły się mocne reakcje. Część fanów nie ukrywała rozczarowania, bo przyjechała do Paryża z innych krajów i poniosła wysokie koszty podróży.

„Przyjechaliśmy aż z Rumunii na ten koncert. Wydaliśmy masę pieniędzy na tego pieprzonego Paryża (a jak wszyscy wiemy, nie jest tanio), tylko po to, żeby być na tym wydarzeniu. Czekaliśmy na to tyle czasu. Cholera jasna. Oczywiście to nie wina Maiden, ale frustracja sięga zenitu!” — napisał jeden z fanów.

Inny uczestnik odniósł się bezpośrednio do braku bisów i finałowych utworów:

„Przepraszam, ale stać was na więcej. Jeśli czas goni, pomińcie inne piosenki”.

Nie brakowało jednak także głosów broniących zespołu. Laurent Lolo napisał na Facebooku Iron Maiden:

„Po powrocie zespół wydawał się jeszcze bardziej zmotywowany. Co za występ… Nigdy nie słyszałem ich w takiej formie”.

Iron Maiden grają dalej. Trasa „Run For Your Lives” trwa

Iron Maiden kontynuują trasę „Run For Your Lives”. W najbliższym planie znalazły się koncerty i festiwale w Europie, m.in. w Oslo, Lyon-Décines, Antwerpii, Viveiro, Cartagenie, Lizbonie i Knebworth. Później zespół ma grać także w Ameryce Północnej, Ameryce Południowej, Australii, Nowej Zelandii i Japonii.

Na wybranych koncertach z Iron Maiden wystąpią m.in. Anthrax, Megadeth, The Raven Age, Alter Bridge, Mammoth, Nuclear, The Darkness, The Hu i Airbourne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *