Hate i Hostia rozgrzali krakowski Hype Park do czerwoności. Koncert pełen agresji, tempa i charakterystycznego brzmienia przyciągnął rzesze fanów ekstremalnego metalu.
Koncert Hate i Hostia w krakowskim Hype Park 23 listopada przyciągnął fanów ekstremalnego brzmienia, którzy przyszli po czyste, koncertowe uderzenie bez zbędnych ozdobników. Od pierwszych minut było jasne, że wieczór będzie intensywny — to była surowa energia, skupiona na potędze brzmienia, precyzji i charakterystycznej dla obu formacji scenicznej dyscyplinie. Publiczność dostała dokładnie to, po co przyszła: mocny, bezkompromisowy set, który przypomniał, jak silnie zakorzeniona jest ta estetyka w polskiej scenie metalowej.
Koncert Hate Kraków: wieczór pod znakiem Bellum Regiis
W krakowskim Hype Park 23 listopada Hate pokazał, jak wygląda koncert zespołu, który przez dekady wypracował absolutnie rozpoznawalny styl. Grupa, działająca od 1990 roku i określana jako „zwarty i niepowstrzymany death metalowy potwór”, zaprezentowała materiał z nowego albumu Bellum Regiis. To muzyczna opowieść o mechanizmach władzy, bogactwa i ambicji, wpisująca się w konsekwentnie rozwijaną od czasów Tremendum koncepcję obserwowania natury — tej ludzkiej i tej elementarnej. Na scenie w Hype Park brzmienie kwartetu było agresywne, zwarte i dojrzałe, a jednocześnie pełne charakterystycznej atmosfery, którą Hate od lat buduje poprzez produkcje realizowane z uznanymi producentami, tym razem Davidem Castillo w sztokholmskim Grondahl Studio.































Hate Hostia Kraków relacja: połączenie dwóch różnych energii
Występ Hostii był jednym z najmocniejszych akcentów wieczoru. Zespół, który w ostatnich latach stał się jednym z najbardziej wyrazistych przedstawicieli polskiego groovy grindcore’u, potwierdził koncertową siłę, łącząc agresję, szybkość i charakterystyczny, bujający groove. Energia ich utworów — określanych często jako szybkie, brutalne i bezkompromisowe — świetnie niosła się w industrialnej przestrzeni Hype Parku. Zespół przypomniał też materiał z dotychczasowych wydawnictw, w tym albumu Nailed, jednocześnie zapowiadając nowy krążek planowany na 2025 rok. Charakterystyczny dla Hostii kontakt z publicznością dodatkowo podbił atmosferę wieczoru.





















Shadohm — nowa twarz Pawła Jaroszewicza
Ważnym momentem krakowskiego wieczoru był występ Shadohm — projektu dowodzonego przez Pawła Jaroszewicza, znanego m.in. z Vader, Decapitated i Hate. Zespół współtworzą Adrian Meissner, Rafał Tarlachan, Błażej Kasprzak oraz Jakub Śliwowski, a ich muzyka stanowi świadome połączenie blackmetalowego mroku, doomowej atmosfery i metalcore’owej energii. Nisko strojone instrumenty tworzyły potężną ścianę dźwięku, która od pierwszych minut narzucała intensywność występu. Koncert Shadohm w Krakowie pokazał zespół jako formację z bardzo wyraźną tożsamością i jasno obranym kierunkiem artystycznym, opartym na ciężkim, współczesnym brzmieniu extreme metalu.

























Infernal Flame koncert: debiut, który nie brzmiał jak debiut
Wieczór otworzył występ Infernal Flame — najmłodszego składu w line-upie, ale złożonego z muzyków z wieloletnim doświadczeniem. Projekt, który początkowo funkcjonował jako studio-only, zaprezentował materiał z albumu The Grave, osadzonego w tradycji polskiego black metalu, z wyraźnymi inspiracjami deathmetalowymi. Surowość brzmienia, warsztat i precyzja potwierdziły, że grupa ma wszystkie atuty, by szybko przestać być „nową nazwą” i stać się pełnoprawnym elementem sceny ekstremalnej.