Impact wrócił po kilku latach przerwy koncertem Limp Bizkit. Zespół Freda Dursta przyjechał do Krakowa z repertuarem opartym na utworach, które pod koniec lat 90. uczyniły go jednym z najważniejszych wykonawców nu metalu.
Po kilku latach przerwy marka Impact wróciła do Krakowa, ale w formule wyraźnie różniącej się od edycji pamiętanych przez fanów rocka i metalu sprzed lat. Tym razem centrum wydarzenia stanowili Limp Bizkit – zespół, który cały koncert oparł na nostalgii za przełomem lat 90. i 2000. Obok największych utworów grupy pojawiały się odniesienia do popkultury, charakterystyczny dla Freda Dursta dystans i humor, ale też bardziej osobiste momenty związane ze wspomnieniem Sama Riversa, wieloletniego basisty zespołu, który zmarł w październiku 2025 roku.
Impact wrócił po kilku latach
Przez lata Impact był jedną z najważniejszych koncertowych marek związanych z rockiem i metalem. W poprzednich edycjach pod tym szyldem występowali m.in. Tool, Rammstein, Slipknot czy Black Sabbath. Tegoroczny powrót wydarzenia miał jednak inną formułę niż dawniej. Zamiast jednodniowego festiwalu z rozbudowanym line-upem organizatorzy postawili przede wszystkim na jeden główny koncert. Tym razem centralnym punktem programu był występ Limp Bizkit. Koncert zorganizowało Live Nation, a przed amerykańskim zespołem pojawili się Drabusheyka oraz Ecca Vandal.
Limp Bizkit postawili na materiał z największych płyt
Set koncertu został oparty głównie na utworach z „Significant Other” i „Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water”. To właśnie te albumy ugruntowały pozycję Limp Bizkit na przełomie lat 90. i 2000. W Krakowie wybrzmiały m.in. „Break Stuff”, „Rollin’ (Air Raid Vehicle)”, „My Generation”, „Nookie”, „Take a Look Around”, „Behind Blue Eyes” oraz „Faith”. Na ekranach pojawiały się memy i grafiki związane z internetową popkulturą oraz innymi artystami. Muzycy sięgali też po krótkie odniesienia do Metallicy i George’a Michaela a wśród publiczności można było zauważyć charakterystyczne czerwone czapki z daszkiem kojarzone z Fredem Durstem.





















































Supporty przed koncertem Limp Bizkit
Koncert otworzył Drabusheyka, który pojawił się w miejsce Nettspenda. Informacja o zmianie została przekazana krótko przed wydarzeniem. Polski artysta zaprezentował materiał utrzymany w stylistyce rapowego undergroundu. Przed głównym koncertem wystąpiła również Ecca Vandal. Australijska wokalistka od kilku lat współpracuje z Limp Bizkit podczas tras koncertowych. W Krakowie zaprezentowała materiał łączący elektronikę, rap i alternatywny rock, w tym utwory z albumu „Looking for People to Unfollow”.
Fred Durst wspomniał Sama Riversa
Podczas koncertu Fred Durst kilkukrotnie odnosił się do Sama Riversa, wieloletniego basisty Limp Bizkit, który zmarł 18 października 2025 roku. Wokalista mówił ze sceny: „Robimy to samo od lat 90. Teraz brakuje tylko jednego, zróbcie hałas dla Sama Riversa” oraz „Jego duch jest tu z nami”. Po śmierci Riversa za bas odpowiada Richie Buxton, współpracujący wcześniej z Eccą Vandal i uczestniczący w obecnej trasie koncertowej zespołu. Limp Bizkit powstali w 1994 roku w Jacksonville na Florydzie. Grupa sprzedała ponad 40 milionów albumów na całym świecie i była trzykrotnie nominowana do nagrody Grammy.