Daron Malakian (System Of A Down): KISS mnie przeraził – i na zawsze zmienił moje myślenie o metalu

Daron Malakian z System Of A Down wspomina, jak KISS i Demon Gene’a Simmonsa ukształtowały jego wyobraźnię, strach i miłość do heavy metalu.

Daron Malakian o KISS: pierwszy kontakt, który przeraził i zahipnotyzował

Daron Malakian, gitarzysta, kompozytor i współzałożyciel System Of A Down, wrócił wspomnieniami do swoich najwcześniejszych muzycznych doświadczeń w podcaście „Tetragrammaton” Ricka Rubina. Rozmowa szybko przerodziła się w refleksję nad tym, jak heavy metal oddziałuje nie tylko dźwiękiem, ale też obrazem, atmosferą i emocjami. Wspominając swoje pierwsze zetknięcie z zespołem KISS, Malakian nie ukrywał, że był to moment graniczny. Jako trzy- lub czteroletnie dziecko zobaczył Demona – sceniczną personę Gene’a Simmonsa – i doświadczył czegoś, co jednocześnie go przeraziło i kompletnie zahipnotyzowało.

To nie była muzyka, bo tej jeszcze nie znał. To był obraz, krew, ogień i teatralna przesada, która wbiła się w dziecięcą wyobraźnię na całe życie. Daron przyznaje, że KISS nie brzmieli tak ciężko jak Black Sabbath, ale Sabbath nie wyglądali jak KISS. I właśnie ta różnica okazała się kluczowa dla jego późniejszego rozumienia metalu.

Wizerunek w heavy metalu jako brama do wyobraźni

Daron Malakian podkreśla, że w latach 70. i 80. image zespołów metalowych był dla młodych słuchaczy niemal mityczny. Oskarżenia o satanizm, demoniczne okładki płyt i kontrowersyjne stroje tylko podsycały fascynację. Dla kilkuletniego chłopca były one obietnicą świata zakazanego, niebezpiecznego i kompletnie odmiennego od codzienności. W czasach bez internetu i mediów społecznościowych artyści istnieli wyłącznie w wyobraźni fanów, co nadawało im niemal nadludzki charakter.

Malakian wspomina, że w jego głowie Ozzy Osbourne czy Gene Simmons nie byli scenicznymi kreacjami, lecz postaciami żyjącymi tak cały czas. Metalowcy jawili się jako bohaterowie z kreskówki, tylko że bardziej przerażający i znacznie bardziej pociągający. Ta dziecięca perspektywa sprawiła, że heavy metal stał się dla niego przestrzenią nieograniczonej fantazji.

Iron Maiden, Eddie i zakazane okładki płyt

Rozwijając temat estetyki metalu, Daron Malakian wrócił do czasów wypraw do sklepów muzycznych z matką. Okładki płyt Iron Maiden z Eddiem, mroczne grafiki DIO czy ogólna aura „satanic panic” były dla niego magnesem, ale jednocześnie barierą. Wiedział, że zbyt dosłownie demoniczne obrazy zamkną mu drogę do zakupu albumu. Dlatego wybierał bezpieczniejsze wizualnie tytuły, takie jak „Pyromania” Def Leppard, a resztę poznawał dzięki starszym kuzynom, którzy nagrywali mu muzykę na kasety pozbawione kontrowersyjnych okładek.

Reklama

Ten sprytny kompromis pokazuje, jak silna była potrzeba obcowania z heavy metalem i jak ważną rolę odgrywała w nim nie tylko muzyka, ale cała otoczka wizualna. Dla Malakiana było to doświadczenie formacyjne, uczące, że metal to narracja, symbol i emocja, a nie wyłącznie ciężki riff.

Daron Malakian i filozofia tworzenia poza gatunkami

Dziś Daron Malakian jest artystą, który swobodnie porusza się między rockiem, metalem, punkiem, psychodelią, elektroniką i ormiańskimi motywami. Jako twórca System Of A Down oraz lider projektu Scars On Broadway zachował dziecięcą wrażliwość na obraz, atmosferę i absurd. To właśnie fascynacja przesadą KISS, mrokiem Iron Maiden i tajemniczością Black Sabbath ukształtowała jego podejście do komponowania.

Jego solowy projekt Daron Malakian And Scars On Broadway od debiutu w 2008 roku po album „Addicted To The Violence” pokazuje, że metal może być jednocześnie agresywny, ironiczny i emocjonalnie złożony. To muzyka tworzona z otwartością alchemika i precyzją rzemieślnika, w której dziecięcy strach przed Demonem z KISS wciąż rezonuje jako twórcza iskra.

System Of A Down i dziedzictwo wyobraźni

System Of A Down, z ponad 42 milionami sprzedanych płyt i statusem jednej z najważniejszych formacji metalowych XXI wieku, jest najlepszym dowodem na to, jak potężna bywa siła wczesnych inspiracji. Daron Malakian, współtworząc unikalne brzmienie zespołu, nigdy nie odciął się od emocji, które towarzyszyły mu jako dziecku. Strach, fascynacja, przesada i groteska stały się fundamentem jego artystycznej tożsamości.

Historia pierwszego spotkania z KISS pokazuje, że heavy metal to nie tylko gatunek muzyczny, lecz doświadczenie kulturowe, które zaczyna się często od jednego obrazu. W przypadku Darona Malakiana był to Demon, który wystraszył go na śmierć – i jednocześnie popchnął w stronę drogi, którą idzie do dziś.

System Of A Down w Warszawie 2026: koncert na PGE Narodowym jako kulminacja legendy

W kontekście tej historii szczególnego znaczenia nabiera zapowiedziany koncert System Of A Down w Warszawie, który odbędzie się 18 lipca 2026 roku na PGE Narodowym, a jego organizatorem jest Live Nation Polska. Występ na największym stadionie w kraju będzie jednym z najważniejszych metalowych wydarzeń w Polsce i symbolicznym domknięciem opowieści o zespole, który od dekad łączy agresję, polityczny przekaz i teatralną wyobraźnię. Dla fanów będzie to nie tylko okazja, by usłyszeć na żywo utwory takie jak „Chop Suey!”, „Toxicity” czy „B.Y.O.B.”, lecz także moment spotkania z artystycznym światem Darona Malakiana, ukształtowanym przez dziecięce fascynacje KISS, mrokiem Black Sabbath i estetyką klasycznego heavy metalu. Koncert System Of A Down na PGE Narodowym zapowiada się jako monumentalne widowisko, w którym muzyka, obraz i emocje połączą się w doświadczenie dokładnie takie, jakie Daron Malakian opisywał – intensywne, niepokojące i absolutnie niezapomniane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *