Niedawno portal „Page Six”, czyli plotkarska odnoga „New York Post”, doniósł, że Poison porzucił plany trasy koncertowej w 2026 roku po tym, jak frontman Bret Michaels rzekomo zażądał 600% więcej pieniędzy niż jego koledzy z zespołu. W świetle najnowszych informacji wydaje się jednak, że jeszcze nie wszystko w tej kwestii jest stracone!
2026 rokiem 40-lecia Poison
Zespół Poison to jedna z największych ikon hair metalu – obok Bon Jovi, Def Leppard i Europe uważany jest za jedną z tych kapel, które w drugiej połowie lat osiemdziesiątych XX wieku zdefiniowały ten gatunek muzyki. Na koncie ma ponad 40 milionów sprzedanych płyt, liczne hity, takie jak „Nothin’ But A Good Time”, „Every Rose Has Its Thorn”, „Talk Dirty To Me”, „Unskinny Bop” i „Something To Believe In”, a także kilka wyprzedanych światowych tras koncertowych. Jest jedną z niewielu formacji w historii rocka, które po tylu dekadach działalności wciąż występują w swym oryginalnym składzie.
W tym roku Poison świętuje 40-lecie swojego debiutu „Look What the Cat Dragged In”, co miało wydawać by się mogło świetną okazją do wyruszenia w kolejną kasową trasę. Zresztą, sami członkowie Poison w ostatnich latach nie ukrywali planu świętowania 40. rocznicy. „Możliwość reaktywacji w 2026 roku miałaby sens” – zauważył wokalista Bret Michaels we wrześniu 2024 roku, dodając, że byłaby to „idealna trasa z okazji 40. rocznicy, z czterdziestoma niesamowitymi, limitowanymi koncertami, podczas których można by zagrać prawdziwe hity na żywo i podbić świat”. Już w 2025 roku zbliżającą się trasę sugerowali także inni członkowie grupy.
Co z tą trasą?
Niestety, kilka dni temu pojawiły się informacje, które zasmuciły fanów Poison – okazało się, że perspektywa jubileuszowej trasy się oddala, a w tle, jak to często bywa w podobnych przypadkach, jest spór o podział zysków z koncertów, jaki rozgorzał między członkami zespołu.
„Mieliśmy świetną ofertę. Ale odeszliśmy od stołu” – wyznał perkusista Rikki Rockett w wywiadzie dla portalu „Page Six”. – „Tak naprawdę chodziło o to, że [gitarzysta] C.C. [DeVille], [basista] Bobby [Dall] i ja byliśmy w pełni zaangażowani, a myślałem, że Bret też, ale on chciał lwią część pieniędzy, do tego stopnia, że to uniemożliwiło nam zrobienie tego. To jak 6 dolarów na każdego naszego dolara. Po prostu nie da się tak pracować”.
„Nie robię tego tylko dla pieniędzy” – kontynuował Rockett. – „Uwielbiam to, absolutnie. Ale jednocześnie nie chcesz wychodzić na scenę i ciężko pracować tylko po to, żeby ktoś inny zarobił kupę forsy”.
Perkusista był sceptyczny, gdy zapytano pozostałych członków Poison, czy mogliby ruszyć w trasę z innym wokalistą.
Jeśli chodzi o możliwość trasy Rocketta, DeVille’a i Dalla z innym wokalistą, Rikki powiedział: „To nie jest wykluczone. Ale to jak operacja: to ostateczność. Nie chcę tego robić. Nie kłócę się z Bretem… Po prostu nie doszliśmy do porozumienia. Nie podoba mi się to i powiem to, ale to nie jest coś w stylu: »Dajmy z siebie wszystko«. Nie sądzę, żeby Poison mógł mieć lepszego frontmana”.
Bret Michaels odpowiada kolegom
Trzy dni po tym, jak Page Six opublikował komentarze Rikkiego, Bret pośrednio odpowiedział perkusiście, pisząc w poście na Facebooku: „Jak zawsze, uważam, że Poison to Bobby, C.C., Rikki i ja. Nie ukrywam też, że kocham BMB [Bret Michaels’ Band] i zawsze w moim życiu będzie miejsce dla obu zespołów. Podsumowując – kocham muzykę, kocham fanów i jestem im za to wdzięczny. Naprzód i w górę, skupmy się wszyscy na pozytywach w 2026 roku i na potencjale przyszłej reaktywacji”.
Czy to oznaka ocieplenia stosunków i potencjalnego dojścia do porozumienia w kwestii podziału zysków z trasy? Miejmy nadzieję, że członkom Poison uda się to rozgryźć i dojść do wniosku, który będzie odpowiadał wszystkim, a zwłaszcza ich fanom.
Póki co, Brett Michaels ma zaplanowanych kilka solowych koncertów na 2026 rok. Tymczasem Rockett będzie koncertował przez cały rok ze swoim pobocznym projektem, Rockett Mafia. Perkusista ma wszakże nadzieję, że uda mu się dogadać z Michaelsem – we wspominanym wyżej wywiadzie zażartował nawet, że „trasa koncertowa z okazji 41. rocznicy byłaby idealnym pomysłem dla Poison”.