Christ Agony, legenda polskiego black metalu odwiedziła Kraków na swej drodze. Wraz z nimi pojawiły się zespoły Lunacy i Horda.
Christ Agony niedawno powrócili z nowym albumem „Anthems”. Album jest określany jako „Mistyczny rytuał dźwięku w jednym mrocznym spektaklu. Nowy skład! Nowa Droga!” Jednym z przystanków na trasie promującej to wydawnictwo był Kraków i klub Garage Pub, który dość szybko zapełnił się ludźmi. Zanim Christ Agony pojawili się na scenie, publiczność rozgrzewała warszawska grupa Lunacy dość krótkim koncertem, a następnie tarnowska grupa Horda.
Christ Agony zagrali w Krakowie
Około 21-szej w Garage Pub zespół Christ Agony przygotowywał się do wyjścia na scenę. Już obecność Pawła Cymermana (z zespołu Symbolical) wywołało poruszenie u niektórych. Tym razem Cymer grał na basie. Zdarzali się też zniecierpliwieni, którzy skandowali „Ile mamy stać”. Po chwili na scenie pojawił się Cezar – gitarzysta, wokalista i lider Christ Agony. Podobnie jak miesiąc temu w Tarnowie rozpoczęli od utworu „Coronation„. Jak się dało łatwo zauważyć, zagrali dokładnie taki sam set jak przed miesiącem. Jednak te numery na żywo pięknie tworzą wspólną całość. Nastrój koncertu wyraźnie udzielił się przybyłym i przez ponad pół koncertu pod sceną rozpętało się pogo. Niektórzy nawet na rękach byli przenoszeni na scenę, a potem ze sceny skok w publiczność, jak to na tego typu imprezach bywa. Po utworze „Kingdom of Abyss” zespół skierował się do wyjścia na ogródek klubu, ale publiczność nie pozwoliła im tak po prostu odejść. Wobec tego muzycy szybko wrócili na scenę i zagrali jeszcze „Faithless” na zakończenie koncertu.





















Setlista:
- Coronation
- Devilish Sad
- Paganhorns
- bloodseednation
- evil curse
- Mephistospell
- Moonlight
- condemnation pt. I
- silent gods of darkness
- Kingdom Of Abyss
Encore: - Faithless
Horda z Tarnowa jako drudzy wystąpili przed Christ Agony
Drugim zespołem, który pojawił się na scenie sobotniego wieczoru była pochodząca z Tarnowa grupa Horda. Zespół ma na swym koncie dwa wydawnictwa. Otrzymaliśmy trzy kwadranse ostrego death metalowego grania. Przez sporą część koncertu niektórzy z publiczności rozpętali pogo pod sceną. Jak widać muzyka tej ekipy dobrze wchodzi publiczności. Te trzy kwadranse wypełniło aż 9 utworów. Niektórzy z publiczności byli wyraźnie zawiedzeni brakiem bisu, ale tą pustkę szybko wypełnił grający 20 minut później Christ Agony.



















Lunacy rozpoczęli sobotni wieczór w Garage Pub
Pierwszym zespołem, który pojawił się na scenie krakowskiego Garage Pub był warszawski Lunacy. Zespół określa swoją muzykę CyberDeathMetal. Dźwięki pomiędzy utworami sugerują nadchodzącą władzę AI i tak też było podczas tego dość krótkiego jak się potem okazało występu. Już przed drugim utworem usłyszeliśmy sztucznie wygenerowane dźwięki „Dla Elizy” Beethovena. Po chwili do tych dźwięków dołączyli pozostali muzycy kontynnując swe misterium. Występ trwał zaledwie 35 minut, po czym szybko opuścili scenę. Publiczność w większości stała dwa metry od sceny. W większości, gdyż pojedynczym osobom udzielał się nastrój koncertu. Jeden młody chłopak nawet rysował podobizny muzyków siedząc przy samej scenie.














