Były wokalista Misfits Michale Graves z odwołanymi koncertami w UK. W tle skrajnie prawicowa organizacja

Odwołane koncerty Michale’a Gravesa w Wielkiej Brytanii. Były wokalista Misfits traci kolejne daty trasy po protestach związanych z jego poglądami politycznymi i dawnymi powiązaniami z Proud Boys. Z harmonogramu znikają występy w kolejnych miastach, a sprawa zyskuje międzynarodowy rozgłos.

Michale Graves, który dołączył do zespołu Misfits w 1995 roku i pozostawał w jego składzie do 2000 roku, ponownie znalazł się w centrum międzynarodowej dyskusji. Wokalista użyczył głosu na albumach „American Psycho” z 1997 roku oraz „Famous Monsters” z 1999 roku, co zapewniło mu trwałe miejsce w historii horror punka. Dziś jednak temat muzyki schodzi na dalszy plan, a nagłówki zdominowały informacje o tym, że koncerty Michale Graves odwołane zostały w wielu miastach w Wielkiej Brytanii.

Koncerty Michale Graves odwołane. Były wokalista Misfits traci kolejne daty w Wielkiej Brytanii

Z kalendarza zniknęły występy od Bradford po Oxford. W przestrzeni publicznej pojawiły się protesty związane z jego dawnymi deklaracjami politycznymi oraz powiązaniami z organizacją Proud Boys. Sprawa wpisuje się w szerszy trend, w którym odwołane koncerty stają się elementem sporów o granice wolności artystycznej i odpowiedzialności społecznej artystów.

Michale Graves Proud Boys i szturm na Kapitol 6 stycznia 2021

Źródłem obecnej fali sprzeciwu są wydarzenia z 2020 roku, kiedy Michale Graves publicznie udostępnił post popierający amerykańską organizację Proud Boys. W 2021 roku był obecny w Waszyngtonie 6 stycznia, w dniu wydarzeń określanych jako szturm na Kapitol. Informowano również o jego występie podczas prywatnego wydarzenia powiązanego ze środowiskami skrajnej prawicy oraz o późniejszych zeznaniach składanych w obronie części uczestników tamtych zajść.

W Worcester radny Neil Laurenson publicznie skrytykował klub Marrs Bar za utrzymanie daty koncertu w harmonogramie. Nazwał Gravesa „fascist” i zaapelował o anulowanie wydarzenia, wskazując, że inne miasta, w tym Bradford, Glasgow, Sheffield, Portsmouth, Swansea, Bournemouth, Edinburgh, Cardiff, Camden, Reading i Oxford, już podjęły decyzję o rezygnacji z organizacji występów. Wypowiedź Laurensona wywołała kolejną falę komentarzy w mediach społecznościowych oraz lokalnych serwisach informacyjnych.

Reklama

Oświadczenie Michale Graves na Instagramie i apel o bezpieczeństwo sceny

W odpowiedzi na decyzje klubów i presję ze strony części środowisk artysta opublikował obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych. Napisał: „W ostatnich dniach stało się dla mnie jasne, że wokół moich nadchodzących koncertów w Europie prowadzona jest agresywna kampania w internecie przez różne organizacje i osoby. Chcę jasno powiedzieć: moje koncerty dotyczą muzyki, wspólnoty i wspólnej pasji. Nie propaguję przemocy, nienawiści ani krzywdy, a ci, którzy byli na moich występach, wiedzą, że moim celem zawsze było łączenie ludzi poprzez muzykę.”

W dalszej części oświadczenia podkreślił: „Koncerty powinny pozostać bezpieczną i otwartą przestrzenią dla wszystkich — artystów, fanów, pracowników klubów i lokalnych społeczności. Nikt nie powinien czuć się zagrożony ani zastraszany z powodu udziału w koncertach lub ich wspierania.” Graves zaznaczył, że szanuje prawo do bojkotu jego twórczości, jednocześnie apelując o to, by sprzeciw nie prowadził do nacisków na pracowników klubów i organizatorów.

Cenzura w muzyce rockowej 2026 a wcześniejsze przypadki odwołań koncertów

Sprawa byłego wokalisty Misfits nie jest odosobniona. W ostatnich dniach głośno było o odwołanych koncertach zespołu Behemoth w Turcji i Indiach. Informowano, że za decyzjami stały naciski ze strony władz i grup religijnych, którym nie odpowiadała twórczość oraz wizerunek sceniczny formacji. W Polsce radni Dobrego Miasta sprzeciwili się organizacji siódmej edycji Sun Dies Festival, powołując się na szkodliwość muzyki i kultury metalowej. Decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta pod koniec lutego.

Debata o cenzurze w muzyce rockowej 2026 przywołuje również historyczne analogie. W czasach PRL działalność artystów podlegała kontroli Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, który ingerował w treść utworów i możliwość ich publicznego wykonania. Dzisiejsze realia różnią się od tamtego systemu instytucjonalnej kontroli, jednak mechanizm presji społecznej i politycznej wobec twórców ponownie stał się jednym z głównych tematów w świecie muzyki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *