Były gitarzysta Megadeth gra Dvořáka. Marty Friedman zachwyca w Japonii

Marty Friedman — były gitarzysta Megadeth, który zrewolucjonizował grę na gitarze — dziś z równą pasją gra koncerty z orkiestrami symfonicznymi w Japonii. Jak sam mówi, klasyka nauczyła go więcej, niż mógł się spodziewać. Co tak bardzo przyciąga go do tego świata?

Marty Friedman, były gitarzysta Megadeth, dziś występuje z orkiestrami w Japonii i promuje swoją autobiografię „Dreaming Japanese”. W wywiadzie mówi o roli muzyki klasycznej, nowych doświadczeniach scenicznych oraz drodze z thrash metalu do statusu ambasadora dziedzictwa Japonii.

Marty Friedman i muzyka klasyczna: nowe brzmienie dla gitarzysty Megadeth

Choć Marty Friedman zyskał międzynarodową sławę jako gitarzysta Megadeth, jego muzyczna droga daleko wykracza poza świat thrash metalu. W rozmowie z producentem Tobiasem Le Compte artysta przyznał, że muzyka klasyczna i rock nie są dla niego sprzeczne — wręcz przeciwnie. „Gram ją cały czas i wciąż się uczę” – powiedział. Jak wyjaśnił, klasyka wymaga innego podejścia: „Na przykład niedawno grałem coś Dvořáka — 25 minut bez przerwy. To było zupełnie inne doświadczenie. Trzeba dużo ćwiczyć i uczyć się w nowy sposób”. Friedman występował jako solista z wieloma orkiestrami i przyznał, że choć nie zamierza zostać pełnoetatowym klasykiem, ten świat muzyki zmienił jego spojrzenie na scenę.

Marty Friedman koncerty z orkiestrą i wpływ na klasyków

Z perspektywy gitarzysty, który od najmłodszych lat występował z zespołami rockowymi, granie z orkiestrą to wyjątkowe wyzwanie. „Zawsze się stresuję. W rocku gram od dziecka, ale tutaj każdy sygnał jest inny” – mówił. Jednak ta wymiana działa w dwie strony. Klasyczni muzycy również zyskują, grając z rockmanem. „To jak japońskie przysłowie – trawa po drugiej stronie wydaje się bardziej zielona” – dodał Friedman. „Oni chcą się wyszaleć, a ja chcę się zanurzyć w wielkich crescendo muzyki klasycznej. I nawzajem się podziwiamy”. Ten rodzaj fuzji — współpraca Marty’ego Friedmana z klasykami — nadaje nowy sens słowu „fusion”, tak charakterystycznemu dla jego stylu.

Reklama

Kariera Marty’ego Friedmana po odejściu z Megadeth

Po opuszczeniu Megadeth w 2000 roku z powodu różnic artystycznych, Friedman skupił się na solowej karierze. Jego ostatni album „Drama” z 2024 roku to piętnasty solowy projekt, który — podobnie jak poprzednie — łączy wpływy muzyki Wschodu i Zachodu. Od czasów zespołu CACOPHONY z Jasonem Beckerem, Friedman był utożsamiany z eksperymentalnym podejściem do gitary. Jednak jego decyzja o przeprowadzce do Japonii wniosła do kariery nowy rozdział. Od występów w Tokyo Dome i Budokanie, przez gościnne udziały w ponad 700 programach telewizyjnych, po role filmowe i kampanie reklamowe — Marty Friedman w Japonii to nie tylko artysta, ale także popkulturowy fenomen.

Ambasador dziedzictwa Japonii i autobiografia „Dreaming Japanese”

W 2016 roku japoński rząd ogłosił Marty’ego Friedmana Ambasadorem Dziedzictwa Japonii. To symboliczne wyróżnienie przypieczętowało jego status nie tylko jako muzyka, ale i kulturowego mostu między Wschodem a Zachodem. W grudniu 2025 roku ukazała się autobiografia „Dreaming Japanese”, napisana wspólnie z dziennikarzem Jonem Wiederhornem. Książka trafiła na pierwsze miejsce w kategorii książek o metalu na Amazonie i została doceniona przez Rolling Stone, Guitar World i Decibel. Wspomnienia Friedmana dokumentują drogę od grania w Megadeth jako gitarzysta solowy po życie celebryty w Japonii. To opowieść o pasji, poszukiwaniu i muzycznym dojrzewaniu, która pokazuje, jak wiele można osiągnąć, wychodząc poza schematy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *