Behemoth wydaje „I, Scvlptor”. Nowa EP-ka łączy premierowe utwory, odświeżone nagrania i covery przed koncertem z Dimmu Borgir.
Behemoth nie zwalnia tempa. 4 września 2026 roku ukazało się „I, Scvlptor” – nowe wydawnictwo polskiej formacji, które spina kilka etapów jej historii w jeden materiał. Obok premierowych kompozycji znalazły się tu nowe interpretacje utworów sięgających początków działalności zespołu, kompozycja związana z sesją ostatniego albumu oraz hołdy dla dwóch gigantów ekstremalnego metalu – Venom i Bathory.
Premiera pojawia się w idealnym momencie. Jesienią Behemoth rusza na europejską trasę u boku Dimmu Borgir, a jednym z najważniejszych przystanków tournée będzie Polska. 25 października 2026 roku oba zespoły zagrają w katowickim Spodku. Wieczór otworzy Dark Funeral.
Behemoth „I, Scvlptor” – nowa EP-ka łączy przeszłość zespołu z jego obecnym brzmieniem
„I, Scvlptor” trudno traktować jak zwykły dodatek do dyskografii Behemoth. To materiał zbudowany wokół idei spojrzenia zarówno wstecz, jak i do przodu. Oficjalnie wydawnictwo zawiera osiem wcześniej niepublikowanych nagrań: siedem studyjnych i jedno koncertowe. Sam zespół określa ten materiał jako autonomiczne dzieło będące pomostem między fundamentami własnej historii a aktualnym etapem twórczym.
Najbardziej oczywistym symbolem teraźniejszości Behemoth jest utwór tytułowy. „I, Scvlptor” nie próbuje odcinać się od monumentalnego charakteru późniejszych dokonań grupy, ale jednocześnie nie brzmi jak mechaniczne powtórzenie dobrze znanej formuły.
Nergal wskazuje, że kompozycja wyrasta z tradycji takich rozbudowanych utworów jak „O Father O Satan O Sun!”, „Lucifer” czy „Nieboga Czarny Xiądz”. Tekstowo ma być metaforą ciągłego kształtowania samego siebie, walki z ograniczeniami i procesu, który w rzeczywistości nigdy się nie kończy.
To dobry punkt wyjścia do całej EP-ki. Behemoth od dawna funkcjonuje w miejscu, w którym nie musi już udowadniać swojej pozycji na scenie ekstremalnego metalu. Może natomiast swobodnie sięgać do własnej przeszłości, reinterpretować ją i zestawiać z tym, czym zespół stał się po kilku dekadach działalności.
„Lord ov the Horizons” i stare nagrania Behemoth w nowych wersjach
Drugą premierową kompozycją na „I, Scvlptor” jest „Lord ov the Horizons”. Na wydawnictwie pojawia się ona również ponownie w alternatywnej wersji, zamykając całość materiału.
Szczególnie interesującą częścią EP-ki są jednak utwory prowadzące znacznie głębiej w historię Behemoth.
„Rise of the Blackstorm of Evil” pochodzi jeszcze z okresu „The Return of the Northern Moon”, czyli czasów, gdy zespół funkcjonował w zupełnie innym miejscu niż dzisiejsza międzynarodowa metalowa potęga. „In Thy Pandemaeternum” sięga z kolei albumu „Pandemonic Incantations” z 1998 roku. Oba utwory zostały nagrane ponownie z wykorzystaniem współczesnego brzmienia Behemoth, przy jednoczesnym zachowaniu ducha oryginalnych kompozycji.
To zestawienie robi różnicę właśnie dlatego, że dzisiejszy Behemoth dysponuje zupełnie innymi środkami niż grupa nagrywająca swoje pierwsze materiały ponad trzy dekady temu. Zamiast muzealnej rekonstrukcji dostajemy konfrontację młodzieńczej, bardziej pierwotnej energii z ogromnym doświadczeniem scenicznym i produkcyjnym obecnego składu.
Na EP-ce znajduje się również „Begotten”, utwór związany z sesją albumu „The Shit ov God”. Tym samym „I, Scvlptor” obejmuje naprawdę szeroki fragment historii grupy – od jej blackmetalowych początków po najnowszy okres działalności.
Behemoth nagrywa Venom z Shagrathem z Dimmu Borgir
„I, Scvlptor” jest również wyraźnym ukłonem w stronę zespołów, bez których ekstremalny metal wyglądałby dziś inaczej.
Pierwszym z coverów jest „In League With Satan” Venom. Do nagrania zaproszono Shagratha, wokalistę Dimmu Borgir. W kontekście nadchodzącej wspólnej trasy wybór gościa nabiera dodatkowego znaczenia, ale muzycznie przede wszystkim łączy kilka generacji europejskiego black metalu – od brytyjskich pionierów poprzez norweską drugą falę aż po współczesną pozycję Behemoth.
Venom to zespół fundamentalny dla historii całego nurtu. Behemoth nie próbuje jednak kopiować oryginału nuta w nutę. Utwór zostaje przeciągnięty przez charakterystyczną dla Polaków estetykę, przez co staje się nie tylko hołdem, ale również kolejnym elementem opowieści o muzycznych korzeniach zespołu.
Cover Bathory z Sakisem Tolisem zamyka krąg metalowych inspiracji
Drugim hołdem jest „The Return of Darkness and Evil” Bathory. Tym razem Behemoth zaprosił Sakisa Tolisa z Rotting Christ – jednej z najbardziej zasłużonych formacji greckiego ekstremalnego metalu.
Na „I, Scvlptor” znalazła się koncertowa wersja tego utworu, zarejestrowana 8 lutego 2026 roku w Atenach.
Obecność Bathory i Venom na jednym wydawnictwie trudno uznać za przypadek. To dwa zespoły, których wpływ rozchodzi się po praktycznie wszystkich odnogach black metalu. Behemoth nie ukrywa swoich fundamentów, ale patrzy na nie z perspektywy formacji, która sama zdążyła już stać się punktem odniesienia dla następnych pokoleń wykonawców ekstremalnej muzyki.
Behemoth i Dimmu Borgir w Polsce 2026 – koncert w katowickim Spodku
Premierę „I, Scvlptor” można traktować również jako otwarcie kolejnego intensywnego etapu koncertowego Behemoth.
25 października 2026 roku polska grupa wystąpi w katowickim Spodku wspólnie z Dimmu Borgir. Nie będzie to klasyczny układ headliner plus support. Behemoth i Norwegowie zostali zapowiedziani jako współgospodarze wieczoru, a przed nimi publiczność rozgrzeje Dark Funeral. Oficjalna strona wydarzenia podaje otwarcie drzwi o godz. 18:00 i rozpoczęcie koncertu o godz. 19:00.
To zestawienie trzech zespołów pokazuje jednocześnie trzy różne podejścia do black metalu.
Behemoth przez lata przeszedł drogę od surowego undergroundu do wielkich światowych scen, rozwijając black/deathmetalową formułę w kierunku monumentalnego, widowiskowego ekstremalnego metalu. Dimmu Borgir od dawna eksploruje bardziej symfoniczną i teatralną stronę gatunku, podczas gdy Dark Funeral pozostaje wierny bezpośredniemu, agresywnemu i bezlitosnemu blackmetalowemu uderzeniu.
Dimmu Borgir i Behemoth razem na jednej trasie
Wspólna trasa Behemoth i Dimmu Borgir ma znaczenie także dlatego, że oba zespoły wyrosły z blackmetalowej sceny, ale zbudowały całkowicie odmienne artystyczne tożsamości.
Norwegowie postawili na symfoniczny rozmach, orkiestracje i niemal filmową skalę aranżacji. Behemoth przez kolejne dekady coraz mocniej łączył blackmetalowe korzenie z death metalem, potężną produkcją oraz rozbudowaną koncepcją wizualną.
W Katowicach te dwa światy znajdą się na jednej scenie. A dodatkowy udział Shagratha na najnowszym wydawnictwie Behemoth sprawia, że połączenie obu zespołów przestaje mieć wyłącznie charakter koncertowy.
Dark Funeral w Spodku – szwedzki black metal dopełni skład koncertu
Rolę specjalnego gościa trasy powierzono Dark Funeral. Szwedzka formacja istnieje od początku lat 90. i należy do najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli skandynawskiej odmiany black metalu.
W zestawieniu z rozbudowanymi widowiskami Behemoth i Dimmu Borgir Szwedzi powinni zapewnić bardziej bezpośrednią, szybką i bezkompromisową odsłonę ekstremy.
Organizatorzy określają koncert w Spodku jako spotkanie trzech dużych nazw sceny ekstremalnej. Sam Behemoth ma tam zagrać jeden z największych rodzimych koncertów w swojej historii.
Behemoth, Dimmu Borgir i Dark Funeral w Katowicach – bilety i szczegóły koncertu
Koncert odbędzie się w niedzielę 25 października 2026 roku w Spodku w Katowicach przy al. Wojciecha Korfantego 35. Otwarcie obiektu zaplanowano na godzinę 18:00, natomiast początek koncertów na 19:00. Organizatorami wydarzenia są Knock Out Productions oraz Mystic Coalition.
Bilety na miejsca stojące kosztują obecnie od 289 do 310 zł, natomiast ceny miejsc siedzących wynoszą od 239 do 350 zł. Kolekcjonerskie bilety dostępne są za pośrednictwem Knock Out Music Store, a miejsca siedzące można kupić również w sieci eBilet.pl.
Do koncertu pozostało jeszcze kilka tygodni, ale „I, Scvlptor” sprawia, że jesienna część roku dla fanów Behemoth właściwie zaczyna się już teraz. Nowe kompozycje, powrót do materiału z lat 90., Venom, Bathory, Shagrath i Sakis Tolis tworzą wydawnictwo, które zamiast pełnić funkcję niewielkiego dodatku między albumami, wyraźnie komentuje drogę przebytą przez zespół.
A kolejny rozdział tej historii zobaczymy 25 października w Spodku.