Kraków to trzeci przystanek na wspólnej trasie Artrosis i Caro Mane. Występ obu zespołów poprzedziła lokalna grupa Arthemore.
Jesienią 2026 roku Artrosis wyruszył w drugą odsłonę jubileuszowej trasy z okazji XXX-lecia działalności zespołu. Pierwszą część trasy stanowiły cztery koncerty zagrane w kwietniu 2026. Najważniejszym punktem programu jest album „Pośród Kwiatów i Cieni” zagrany w całości. To jedna z najbardziej znaczących płyt w historii Artrosis. Jak mogliście przekonać się już podczas wiosennej części trasy – setlista nie ogranicza się tylko do tego jednego wydawnictwa – pojawiają się również najbardziej rozpoznawalne utwory z pozostałych albumów zespołu. Grupie Artrosis w Krakowie towarzyszyła grupa Caro Mane oraz lokalna grupa Arthemore.
Artrosis zagrał w Krakowie
Punktualnie o 21 instrumentaliści Artrosis zainstalowali się na scenie. Jako intro posłużył utwór „Djemble” – tzw. hidden track z albumu „Pośród kwiatów i cieni”. Utwór ten w wersji koncertowej został zarejestrowany na płycie zawierającej zapis koncertu w radiowej Trójce. Potem został zagrany cały materiał z płyty „Pośród kwiatów i cieni”. Gdzieś tak bliżej końca głośniej było słychać gitary i perkusje, a klawisze i sample już niestety mniej. Główny program koncertu został zakończony utworem „Omamiony” – bonus track z wersji CD albumu, zarówno polskojęzycznego jak i anglojęzycznego (w wersji kasetowej nie ma tego utworu). Po tym programie druga część występu Artrosis. Wypełniły ją kompozycje z pozostałych albumów grupy. Zagrane zostały po kolei: „Prośba” i „Nazgul” z pierwszych dwóch albumów grupy. Poten z dwóch ostatnich wydawnictw „Za wszystko nic” (z „Imago”) oraz „Laudanum” (z „Odi et Amo” – ostatniego wydawnictwa grupy). Publiczność skandowała co rusz „Ukryty wymiar” i ten utwór został zagrany jako następny, a na zakończenie „Szmaragodwa noc” z debiutanckiego albumu grupy.
Namiastkę podobnego występu mieliśmy na Castle Party 2021, kiedy to Artrosis zagrali pełnowymiarowy koncert z nieco innym repertuarem lecz pełnym największych hitów grupy. Skład obecnie nieznacznie inny od tego sprzed 5 lat. Utwory te z żywą perkusją brzmią bardzo dobrze (na płytach gra automat perkusyjny, choć „Ukryty wymiar” został nagrany w wersji studyjnej również z żywymi bębnami).
Setlista:
1. Nieprawdziwa historia I
2. Nieprawdziwa historia II
3. Biała karta
4. ♂
5. A ja
6. Morfeusz
7. Pośród kwiatów i cieni
8. Kolejny rozdział
9. ♀
10. Dwie drogi
11. My
12. Omamiony
13. Prośba
14. Nazgul
15. Za wszystko – nic
16. Laudanum
17. Ukryty wymiar
18. Szmaragdowa noc


























Caro Mane wystąpili przed Artrosis
Drugim zespołem, który wystąpił piątkowego wieczora była grupa Caro Mane. Niedawno ukazał się ich debiutancki album „Przemija czas”. Koncert tradycyjnie rozpoczął się od utworów „Abstrakt” i „Bal wampirów”. Maja Konarska weszła na scenę trzymając rekwizyt – czaszkę z różami w oczodołach. Rekwizyt był używany w tych właśnie utworach. Następnie zostały zagrane dwa inne utwory z debiutanckiego krążka Caro Mane – „Myśli splątane” oraz „Wiking”. Potem nastąpiła mała podróż w czasie do końcówki lat 90. Przypomniane zostały dwa utwory Moonlight – „Flos” oraz już kultowy „List z raju”. I tu w połowie cała publiczność wraz z Mają śpiewała „To nic nie dało, przyjacielu mój”.
Dalszy ciąg występu wypełniły niemal wyłącznie utwory Caro Mane. W pewnym momencie Maja oznajmiła, że niektórym nie podoba się granie utworów Moonlight i spytała publiczność, czy mają grać te utwory. Został zagrany jeszcze „Tabu” na zakończenie koncertu. A już po tym utworze na deser Maja zaśpiewała piosenkę z bajki „Miś uszatek” w niemal identyczny sposób, jak na albumie „Koncert w Trójce 1991–2001”






















Arthemore rozpoczęli piątkowy wieczór
Pierwszym zespołem, który zagrał na scenie klubu Gwarek był lokalny zespół Arthemore. Na repertuar ich występu złożyły się zarówno polskojęzyczne utwory z dotychczasowych wydawnictw jak i premierowe anglojęzyczne kompozycje. Niestety w połowie występu pojawił się drobny problem techniczny z jedną z gitar, z czym się po chwili nagłośnieniowiec uporał. A na koniec niespodzianka – jeden z numerów grupy Delight, konkretnie „The Hand” (w której to przed laty grał Sebastian – gitarzysta i lider Arthemore). W tym numerze gościnnie na klawiszach zagrała Justyna Szatny (grająca równolegle w Artrosis).















