Po ogłoszeniu przez Testament letniego koncertu w Polsce — 13 sierpnia w krakowskim Klubie Studio — spotkaliśmy się z Alexem Skolnickiem, by porozmawiać o Metal Allegiance i ich występie z 22 stycznia w House of Blues w Anaheim w Kalifornii.
Zdjęcia: Romana Makówka, Paweł Mielko
Czym różni się granie w Metal Allegiance od Testament i Twoich pozostałych projektów?
Alex Skolnick: Set Metal Allegiance wymaga znacznie większej różnorodności stylistycznej niż Testament. Dla przykładu, utwór MA taki jak „Dying Song” to utwór w stylu Black Sabbath lat 70., podczas gdy „Let Darkness Fall” czy „Gift of Pain” brzmią zdecydowanie bardziej współcześnie. Z kolei nasz najnowszy numer, „Black Horizon”, ma w sobie coś z lat 90. To wszystko wymaga zupełnie innego brzmienia i podejścia do gry. W Testament różnice są znacznie subtelniejsze — zmiany tempa, czasem ballada — ale generalnie trzymamy się spójnego charakteru. Natomiast wiele moich pozostałych projektów to zupełnie inny świat: gram tam z wirtuozami improwizacji, którzy szanują metal, ale sami go na co dzień nie grają. Mam na myśli muzyków takich jak Percy Jones, Stuart Hamm, Ardeshir Farah, Ron Jackson i inni.
Co sprawia, że projekt Metal Allegiance jest tak wyjątkowy?
Alex Skolnick: To zawsze świetna zabawa. Oczywiście chodzi o muzykę, ale równie ważna jest atmosfera — możliwość spotkania i nadrobienia zaległości z muzykami których widuję tylko od czasu do czasu.
Opowiedz nam o swoim gitarowym setupie w Metal Allegiance.
Alex Skolnick: Mój backline w Metal Allegiance opiera się na wzmacniaczach Orange — korzystam
z Rockerverb 100 MK oraz dedykowanych kolumn. Jeśli chodzi o gitary, używam dwóch moich sygnowanych modeli ESP: Lemonburst oraz nowego LTD Limeburst.Do tego dochodzi pedalboard Warwick RockBoard, ten sam, którego używam również w muzyce instrumentalnej. Znajdują się na nim efekty firm Jam, Jim Dunlop, Crazy Tube Circuits i kilka innych.

Czy w najbliższym czasie planowane są koncerty Metal Allegiance w Europie?
Alex Skolnick: Na ten moment nie. Doszliśmy do etapu, w którym raczej nie gramy „okrojonych” koncertów Metal Allegiance, a przeniesienie wydarzenia na skalę tego z Anaheim za ocean jest sporym wyzwaniem. Oczywiście, jeśli pojawi się oferta, na pewno ją rozważymy.
Jakiego muzyka, który jeszcze nigdy z Wami nie grał, chciałbyś zaprosić do współpracy?
Alex Skolnick: James Hetfield i Geddy Lee. Nigdy nie wiadomo…
Dziękujemy za rozmowę, Alex.
Alex Skolnick: Dziękuję.
