Airbourne zagrali w Krakowie

W środowy wieczór w dość mocno wypełnionym klubie Studio wystąpił zespół Airbourne. Ich występ poprzedzała grupa Sick Saints.

Trudno na koncertach Airbourne stać spokojnie. Tyle na scenie się dzieje, że głowa mała. To, co ten zespół prezentuje, to porcja siarczystego rocka. Na scenie prawdziwy ogień i energia kipiąca z muzyków. Nie inaczej było w środowy wieczór w krakowskim klubie Studio.

Airbourne zagrali w Krakowie

Airbourne został założony w 2003 roku przez dwóch braci, Joela i Ryana O’Keeffe. Joel zaczął grać na gitarze w wieku 11 lat. Tyle samo miał jego brat, gdy zaczynał grać na perkusji. Potem do tworzonego przez braci zespołu dołączyli drugi gitarzysta David Roats oraz basista Justin Street. Przed godziną 21 w Klubie Studio zgasły światła sceny, której tył po prawej stronie był wypełniony Marschallami (wzmacniaczami gitarowymi). Po chwili na scenie pojawił się Ryan O’Keeffe, a po chwili dołączyli do niego pozostali muzycy i na pierwszy ogień poszedł „Gutsy”. Publiczność szalała z zachwytu już od pierwszego utworu. W połowie czwartego lub piątego utworu Joel O’Keeffe zapuścił się z gitarą w publiczność na plecach jednego z technicznych i przechadzał się po niemalże całej widowni. W pewnym momencie nawet otworzył puszkę z piwem robiąc tym samym dość efektowną fontannę wśród publiczności Klubu Studio, a potem wrócił na scenę kontynuować występ. Koncert Australijczyków trwał przeszło dwie godziny. Poniżej galeria zdjęć:

Reklama

Setlista:

  1. GUTSY
  2. Too Much, Too Young, Too Fast
  3. Hungry
  4. Back in the Game
  5. Raise the Flag
  6. Bottom of the Well
  7. Breakin’ Outta Hell
  8. Diamond in the Rough
  9. Live It Up
    Encore:
  10. Ready to Rock
  11. Alive After Death (Last Plane Out)
  12. Runnin’ Wild

Organizatorem koncertu był Live Nation Polska.

Sick Saints zagrali przed Airbourne

Zanim Airbourne rozpalili scenę do czerwoności, publiczność rozgrzewał lokalny Sick Saints. Grupę wspierało dwóch gościnnych muzyków: na drugiej gitarze Arek Kluczewski (znany z zespołu 4 Szmery, niegdyś muzyk Overdrive) i na perkusji Przemysław 'Rudy’ Nowodworski występujący w grupie podczas tegorocznych letnich koncertów. Rozpoczęli od „Take Me In Your Arms”. Na scenie jak zawsze ogień. Trafił się polski akcent w postaci utworu „Redyk”, po którym dla spowolnienia zagrali „Everybody’s Got A Broken Heart”. Wtedy też publiczność wyciągnęła telefony do góry. Potem do końca już było ostrzej, a skład zespołu został przedstawiony w dość żartobliwej formie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *